I jak tu żyć w tym kraju. Trzeba będzie oszczędzać niemal na wszystkim. Nawet na jedzeniu. Cena kilograma schabu podskoczy z 20 zł do 23 zł, a ziemniaków z 2 zł do 3,5 zł. Zdrożeje też kawa, mleko i chleb. Podwyżki nie ominą nawet wegetarian.

Najgorsze będą jednak podwyżki cen paliw. Od 1 stycznia wzrasta akcyza na autogaz, więc za każdy litr LPG zapłacimy o 30 groszy więcej. Ceny innych paliw też idą w górę i nie zanosi się na to, żeby trend się odwrócił. A do tego dobiją nas wyższymi rachunkami za prąd i węgiel.

Wszystko przez polityków, którzy chcą łatać 30-miliardową dziurę w budżecie naszymi pieniędzmi. Podwyższają podatki na wszystko, przez co życie w Polsce staje się coraz droższe. A pieniędzy "pierwszego" nie przybędzie. Wprost przeciwnie. Od 1 stycznia wzrasta składka zdrowotna (z 8,75 proc. do 9 proc.). A to oznacza, że nasze wynagrodzenie brutto się nie zmieni, ale na rękę dostaniemy o kilka złotych miesięcznie mniej.