Rząd ma jeden - jego zdaniem wystarczający - argument: przedsiębiorcy rozliczający sie ryczałtem oszukują fiskusa. W jaki sposób? Ryczałt to drobny procent od rocznego przychodu małej firmy. Ale płacony zawsze, bez możliwości odliczeń. Firmy jednak często zaniżają zarobki. A zaniżając, płacą mniejszy ryczałt niż powinny. I według rządu robi tak zdecydowana większość ryczałtowców.

Dla opozycji nie jest to jednak takie oczywiste. "Likwidacja ryczałtu to dla wielu firm widmo bankructwa" - twierdzi poseł Zbigniew Chlebowski z PO. I ma trochę racji. Przykładowo: drobny sklepikarz, który zarabia rocznie 60 tys. zł, płaci fiskusowi w ryczałcie 3-procentowy podatek. W sumie - 1800 zł. Jeśli zlikwiduje mu się ryczałt, będzie musiał zapłacić 19-proc. podatek. A to już dla niego wydatek rzędu 11400 zł.

Szykuje się dramatyczna batalia. Rząd i popierający go posłowie będą forsować projekt ustawy, który odbierze przedsiębiorcom możliwość rozliczania się z fiskusem za pomocą ryczałtu. Pozostawienia ryczałtu domaga się jednak opozycja. Ale nie tylko. Bo za pozostawieniem tej formy opodatkowania opowiadają się także... niektórzy posłowie Prawa i Sprawiedliwości.