PKP muszą ustępować pola konkurencji, bo zobowiązuje je do tego unijne prawo. Od stycznia przyszłego roku Polskie Koleje Państwowe udostępnią swoje tory zagranicznym przewoźnikom, którzy chcą transportować towary przez nasz kraj. Zachodnie firmy będą musiały jedynie zapłacić za przejazd przez określony odcinek, tak jak to się robi przy korzystaniu z autostrady. Reszta - wagony, lokomotywy i obsługa - należy już do zachodniego przewoźnika.

Na moment otwarcia granic od dawna czekali Niemcy, którzy chcą wystartować u nas już w styczniu. Polskimi torami zamierzają transportować głównie towary do Rosji. Do tej pory towary musiały być przeładowywane i transportowane do rosyjskiej granicy polskimi wagonami. Będzie więc szybciej i taniej. Dla PKP to spora strata, ale nie jedyna, z jaką musi się pogodzić.

Niemiecki Deutsche Bahn przygotowuje się także do przewozów pasażerskich - potwierdza dziennikowi.pl Michał Wrzosek z PKP. "Niemcy będą nas wozić swoimi wagonami z polską obsługą" - dodaje rzecznik PKP. Już szukają pracowników, kusząc wysokimi zarobkami. Z tą usługą chcą wystartować za cztery lata.