Rosjanie i Niemcy podpisali porozumienie w sprawie budowy Gazociągu Północnego. Rurociąg położony na dnie Bałtyku ma prowadzić z rosyjskiego Wyborga do niemieckiego Greiswaldu na granicy polsko-niemieckiej i jest w większości własnością rosyjskiego Gazpromu. Budowa części naziemnej już trwa. Gaz ma popłynąć rurą już za cztery lata.

Porozumienie podpisano mimo sprzeciwów Polski i naszych sąsiadów. Na poprowadzenie rury po dnie Bałtyku nie zgadzała się Szwecja. Przeciwni są także Litwini, Łotysze i Estończycy, którzy naciskali na budowę naziemnej magistrali. Druga nitka gazociągu Jamał-Europa musiałaby przebiegać przez Estonię, Łotwę i Litwę do Polski i dalej do Europy Zachodniej.

Zdaniem ekspertów, projekt gazociągu po dnie Bałtyku jest dwa, a nawet trzy razy droższy od budowy drugiej nitki magistrali Jamał-Europa. Zarówno Niemcy, jak i Rosjanie, od początku jednak zdecydowali się na wariant morski z pominięciem Polski i najbliższych naszych sąsiadów.