To rewolucja w polskim systemie podatkowym - oceniają eksperci. Bo proponowane przez rząd przepisy nie precyzują, czy np. sprzątaczka, czyszcząca biura przez trzy dni w tygodniu w różnych godzinach, pracuje w sposób ciągły czy dorywczy. I jeśli urzędnik skarbówki uzna, że ciągły, to sprzątaczka stanie się VAT-owcem i przez to zarobi mniej. W dodatku będzie musiała zarejestrować działalność gospodarczą, co też kosztuje. Jeśli tego nie zrobi, i tak zapłaci podatek VAT, ale jeszcze z karą.

To pułapka na setki tysięcy osób - komentuje prof. Witold Modzelewski z Instytutu Studiów Podatkowych. Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. W przypadku rządowej nowelizacji ustawy podatkowej szczegół ten dotyczy jednego z paragrafów, który bardzo precyzyjnie określa, jakie trzeba spełnić warunki, by skarbówka nie zaliczyła nas do grona przedsiębiorców. Niespełnienie chociaż jednego będzie oznaczało, że prowadzimy działalność gospodarczą.

Rządowa poprawka trafiła już do Sejmu i czeka na zgodę parlamentu.