Po pierwsze praca. Inaczej nie da się normalnie żyć i troszczyć o rodzinę. To skandaliczne, że ponad 2 miliony ludzi w naszym kraju nie może znaleźć zajęcia. Tym bardziej, że w najbiedniejszych regionach aż co drugi nie pracuje. Przecież tu też chodzi o przyszłość dzieci, które przez bezrobocie przegrywają na starcie walkę o wykształcenie i swoją przyszłość.

Po drugie, każdego dnia granice Polski opuszcza 500 osób - młodych, zdolnych, wykształconych. Jadą za pracą, a nie dlatego że chcą. Gdyby mieli wybór, zostaliby w Polsce i tu budowali swoją przyszłość - pisze "Fakt".

O innych naglących sprawach, które wymagają natychmiastowej interwencji nowego premiera przeczytasz w dzisiejszym "Fakcie".