Urodziny, mikołajki, Komunia... Każda okazja jest dobra, by swoim ukochanym dzieciom kupić telefon komórkowy. W końcu to okno na świat, no i stały kontakt z rodzicami. Problem w tym, że komórkę ma już co trzecie dziecko, nawet kilkulatki w przedszkolach!
Psycholodzy bezradnie rozkładają ręce - właściwie nie wiadomo, czy to dobrze, że dziecko ma własny telefon, czy nie. Bo z jednej strony to zbytnie obciążenie psychiczne dla dziecka, z drugiej - nauka odpowiedzialności.
Ale rodzice wiedzą swoje. Rynek komórek dla dzieci rośnie z roku na rok. Już co trzecie polskie dziecko ma własny telefon. Co dziesiąte - dwa! I nie chodzi tu tylko o 16- czy 17-latki. Telefonują już nawet przedszkolaki!!! Dla nich operatorzy proponują modele telefonów z zablokowanymi funkcjami, które umożliwiają dzwonienie tylko na kilka wybranych numerów.
Małolaty przeważnie mają telefony komórkowe na kartę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|