Rynek kapitałowy nie ma siły na dalsze wzrosty, a kurs naszej waluty silnie zależy od sytuacji na giełdzie. Zdaniem Marek Rogalskiego osłabieniu złotego będzie sprzyjać zamieszanie wokół skali deficytu budżetowego. W lipcu bowiem dowiemy się ile środków zabrakło. "Nawet, jeśli dziura nie będzie znaczna, to do lipca, kiedy zostanie ogłoszona nowelizacja, na rynku będzie trwała gra pod osłabienie naszej waluty" - tłumaczy analityk. Dodaje, że właśnie teraz dobrze jest kupić euro.

>>> Parkiet zalał się czerwienia

Co jeszcze trzeba zrobić, aby stosunkowo korzystnie zaopatrzyć się w obcą walutę? "Dobrze jest znaleźć kantor, który ma dobry kurs. Wystrzegać się tych, które stosują znaczną różnicę między kursem sprzedaży, a zakupu." - radzi Rogalski. Uważa, że zamiast kupować na raty, lepiej jest właśnie kupować w dniach, w których na rynku dominuje optymizm.