"Niestety szanse na wprowadzenia dopłat z budżetu są w Polsce bliskie zeru. Nasz budżet jest zbyt słaby na taki ruch. Oczywiście każdy z nas by się cieszył, gdyby państwo dopłacało do kupna nowych aut. Pozostaje tylko pytanie jakiej wielkości byłyby to dopłaty i jakiej ilości osób pozwoliłyby kupić nowy samochód? Ale tego typu pomoc byłaby chwilowa. Potrwałaby rok, może dwa lata i wrócilibyśmy do obecnego bałaganu." - mówi DZIENNIKOWI Wojciech Drzewiecki, prezes instytutu Samar.

Jak więc naprawić nasz rynek? Według Drzewieckiego trzeba wprowadzić podatek ekologiczny, zrezygnować z akcyzy i zmienić przepisy dotyczące VAT.

>>>Najwięcej zwolnień będzie w motoryzacji

Według danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego sprzedaż nowych samochodów w styczniu to 27 tysięcy sztuk, co oznacza, że spadła o ponad 5 procent w porównaniu z 2008.

Natomiast wstępne szacunki sprzedaży aut w Europie świadczą o ożywieniu rynku motoryzacyjnego. Skuteczną walką ze spadkiem popytu okazują się dopłaty z budżetu do wymiany starych modeli na nowe.

>>>Oto najlepsze samochody w Polsce!

Takie dopłaty zaproponowały już m.in. Niemcy (po 2,5 tys. Euro za wymianę dziewięcioletniego auta i starszego oraz ulgi podatkowe), Francja i Włochy (po tysiąc euro za wymianę aut dziesięcioletnich i starszych). Natomiast Hiszpania proponuje nie oprocentowany kredyt do 15 tysięcy euro na zakup samochodu przyjaznego dla środowiska. Słowacja przeznaczy z budżetu 33 mln euro na dopłaty (w wysokości od 1000 do 1500 euro) dla każdego, kto kupi nowy samochód i odda stary, co najmniej dziesięcioletni.

Skutki tych decyzji powoli zaczynają być widoczne u producentów. Zakłady Opla w marcu będą pracować bez zakłóceń, ponieważ zamówienia na Corsę wzrosły o 70 procent, a na Agilę o 100 procent. Fabryka Audi wyprodukuje dodatkowych prawie 7 tysięcy sztuk Polo. Skoda Auto zwiększa produkcję modeli Fabia, Roomster i Super, a od kwietnia zwiększy produkcję Octavii.

>>>Wspólne modele Fiata i Chryslera w USA