Dziennik.plNews

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

Tusk będzie ratował stocznie

2008-05-30 | Ostatnia aktualizacja: 10:48 | Komentarze: 0 | skomentuj
Tusk będzie interweniował w Brukseli ws. dotacji dla stoczni

Tusk będzie interweniował w Brukseli ws. dotacji dla stoczni Fot. Piotr Kowalczyk / Inne

"Jesteśmy w pełni zdeterminowani, aby dokończyć proces prywatyzacyjny polskich stoczni" - powiedział w Radiu ZET minister skarbu Aleksander Grad. Minister dodał także, że z unijnymi urzędnikami będzie w Brukseli o kłopotach stoczni rozmawiał sam premier Donald Tusk. To odpowiedź polskich władz na zapowiedzi, że Unia odbierze stoczniom wielomiliardowe dotacje. A to oznaczałoby dla nich bankructwo.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Bruksela dotuje polskie stocznie od trzech lat w nadziei, że wreszcie zostaną sprywatyzowane i postawione na nogi. Tymczasem proces prywatyzacyjny idzie bardzo powoli, żeby nie powiedzieć, iż nie ma go w ogóle. "W 2006 roku była pierwsza prywatyzacja, która nie doszła do skutku. Później w 2007 i teraz również inwestor się wycofał" - przyznaje minister skarbu Aleksander Grad.

Ze słów ministra wynika jednak, że rząd rusza wreszcie do walki o polskie stocznie. Rząd prosi jeszcze o więcej czasu na prywatyzację, bo są w tej chwili "cztery nowe poważne oferty kupna Stoczni Gdynia i Stoczni Szczecin". "W nowym harmonogramie, który przesłaliśmy do Komisji Europejskiej, liczymy, że dostaniemy kilka miesięcy na dokończenie tego procesu" - powiedział w Radiu ZET minister Grad, który jedzie w tej sprawie do Brukseli po 9 czerwca.

Jednak jak na razie komisja jest nieprzejednana. Bruksela dała Warszawie miesiąc - albo zaczniemy robić porządki w państwowych stoczniach (co oznacza zwolnienia, cięcia w pensjach i ograniczenia w produkcji), albo odpowiemy za dotacje. Za nielegalną pomoc publiczną mogą posypać się nawet kary. W najlepszym razie stocznie będą musiały zwrócić pomoc.

Jak dotąd sprywatyzowano tylko jedną z trzech stoczni, które korzystały z pomocy publicznej. Chodzi o stocznię w Gdańsku, którą w 2007 roku za 400 milionów złotych kupił ukraiński koncern Donbas. Ukraińcy kupili zakład, licząc na to, że Bruksela zlituje się nad symbolem upadku komunizmu w Europie.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Gospodarcze

    Najczęściej komentowane

    «