"Działaliśmy zgodnie z obowiązującymi rekomendacjami Komisji Nadzoru Finansowego. W związku z interpretacjami tych przepisów, które pojawiły się w ostatnich dniach, poprosiliśmy Komisję Nadzoru Finansowego o oficjalną ich wykładnię" - powiedział Bankierowi.pl Kazimierz Stańczak, dyrektor generalny Polbank EFG.

>>>Bunt klientów przeciw Polbankowi

Na szczęście do czasu, aż KNF oficjalnie nie potwierdzi, że bank nie ma prawa żądać dodatkowych zabezpieczeń kredytów, Polbank nie będzie zmuszał klientów do zmiany umów.

W związku z osłabieniem złotego Polbank EFG, podobnie jak inne banki, chciał, by ci, których wysokość kredytu znacznie przekroczyła wartość nieruchomości, przedstawili dodatkowe zabezpieczenie pożyczki - o czym pisał DZIENNIK. Według bankowców działali oni zgodnie z wcześniejszą rekomendacją S Komisji Nadzoru Finansowego i umową kredytu hipotecznego.

>>>Banki każą nam dopłacać do kredytów

Zarówno KNF, jak i UOKiK uznały, że banki nie powinny jednak domagać się dodatkowych gwarancji na kredyty, nie mogą też podnosić swej marży. UOKiK skierował już do sądu sprawę przeciw BRE, oskarżając bank, że w umowach kredytowych ma regulacje niezgodne z prawem.