Za 5-6 lat znowu trzeba by przygotowywać projekty naprawcze. Co teraz? Stocznia Gdańsk jest sprywatyzowana, ma niewielkie zadłużenie, ma przygotowany własny plan restrukturyzacji. Pytanie, co z Gdynią i Szczecinem?

Wierzę głęboko, że Komisja Europejska da rządowi jeszcze jedną szansę. Będziemy o to prosić w Brukseli. Ostatnią propozycję ministerstwa skarbu trudno nazwać inaczej, niż lekceważeniem sprawy, ale - szczególnie w dobie globalnego kryzysu gospodarczego - liczę na ustępstwo ze strony Unii.

Mam też nadzieję, że tym razem ministerstwo przygotuje solidne rozwiązania.