Stocznie dostały dwa razy większą pomoc
Jeśli Komisja Europejska nie będzie zadowolona z wrześniowej propozycji rządu dotyczącej prywatyzacji stoczni w Szczecinie i Gdańsku, może zażądać zwrotu aż 12 miliardów złotych pomocy publicznej. Do tej pory Bruksela mówiła tylko o 5 miliardach, ale z wyliczeń polskiego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wynika, że pomoc była ponad dwa razy większa - pisze "Gazeta Wyborcza".
- Schetyna: Nie szantażujemy Unii w sprawie stoczni
- Tusk dostanie trzy miesiące na ratowanie stoczni?
- Stocznie dostały czas od Unii
- "Pod rządami PO jest jak w kabarecie"
- Kaczyńskiemu grozi proces przed Trybunałem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Skąd te rozbieżności? Komisja Europejska nie liczyła pomocy publicznej udzielonej przed 1 maja 2004 roku i nie dodała też wsparcia w ostatnich miesiącach. Tymczasem sprawa wygląda o wiele gorzej, niż można było przypuszczać.
Od 1 maja 2004 do 31 maja 2008 roku nominalna wartość pomocy publicznej dla stoczni w Gdańsku i Gdyni przekroczyła 5,8 miliarda złotych, zaś dla Szczecina - 2,95 miliarda złotych. Jeśli dodać wsparcie udzielone na początku wieku, to suma rośnie do ponad 12 miliardów złotych - szacuje "Gazeta Wyborcza".
Stocznie w Gdyni i Szczecinie dostały publiczne wsparcie w różnej postaci. Były to poręczenia, pożyczki, gwarancje, umorzenia podatków i składek ZUS.
Stoczniowcy nie zgadzają się z rachubami Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Ich zdaniem, gwarancje w ogóle nie powinny być liczone jako pomoc. A już na pewno nie te, które wykorzystano i wygasły. Bo z tytułu takich gwarancji budżet nie wydał ani złotówki.
Gdyby Komisja Europejska kazała oddać stoczniom 5 miliardów złotych, oznaczałoby to dla nich bankructwo. A co dopiero mówić o kwocie ponad dwukrotnie wyższej.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!