Ośrodek badania opinii publicznej GfK Polonia sprawdził, jak w świecie finansów radzi sobie współczesna Polka. I co się okazało? Kobiety czują się w nim po prostu zagubione, a wiele z nich tkwi nadal mentalnie w ubiegłym wieku.

Ale też panie mają tego pełną świadomość. Aż 93 proc. ankietowanych przyznaje, że ich wiedza na temat usług finansowych jest niska albo najwyżej umiarkowana. Znają wprawdzie podstawowe produkty, jednak dokonując wyboru, kierują się rekomendacją osób trzecich.

"O kredytach, wyborze konta czy inwestycjach w fundusze zawsze decyduje mąż. Ja się w tym wszystkim gubię. Nie mam pojęcia o stopach zwrotu i realnych oprocentowaniach, to dla mnie czarna magia" - przyznaje 24-letnia Maja Wójtowicz, farmaceutka z Warszawy.

Sporo do życzenia pozostawia także stosunek Polek do kart kredytowych. Wprawdzie dziewięć na dziesięć kobiet ma swoje własne konto w banku, ale i tak znacznie pewniej czuje się z gotówką w garści. Z badań wynika, że aż jedna trzecia woli zapłacić rachunki np. za prąd czy mieszkanie na poczcie. Polka nie traktuje bowiem karty kredytowej jako narzędzia ułatwiającego życie, a raczej jako zabezpieczenie na „czarną godzinę” spoczywające spokojnie w portfelu.

"Ponad połowa ankietowanych uważa, że używanie karty płatniczej prowadzi do utraty kontroli nad finansami" - mówi analizująca badanie doktor Ewa Lisowska ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Właśnie w ten sposób myśli 39-letnia Anna Lewarska, prawniczka z Gdyni. "Pieniądze z karty wydałabym w zastraszającym tempie, a gdy mam w portfelu plik banknotów, to wiem dokładnie, ile mi jeszcze zostało i mogę lepiej planować budżet. I dlatego wolę nosić przy sobie gotówkę" - mówi.

Problem pojawia się wtedy, gdy nagle wypełniony banknotami po brzegi portfel zostaje np. skradziony. "Miałam raz taką sytuację. Gdybym zgubiła kartę, mogłabym ją zablokować i po kłopocie, a tak straciłam pół pensji i musiałam do końca miesiąca zaciskać pasa" - wspomina Lewarska.

Z sondażu GfK Polonia wynika również, że aż 40 proc. Polek nie potrafi oszczędzać. A jeśli już odkładają coś na czarną godzinę, to przeważnie do "skarpety", która jest jedną z trzech, po rachunku oszczędnościowym i lokacie bankowej, najpopularniejszych "kobiecych" metod oszczędzania.

Dlaczego Polki mają tak słabą wiedzę o finansach? One same winą za taki stan rzeczy obarczają banki i fundusze inwestycyjne i ich mało przystępną ofertę.

"Proszę tylko przeczytać ulotkę, to jakiś koszmar, uważam, że nawet o trudnych rzeczach należy pisać zrozumiałym językiem, a nie popisywać się tym całym pseudofachowym bełkotem" - podsumowuje ostro Lewarska.

Jest jednak nadzieja na poprawę - aż jedna trzecia badanych przez GfK Polonia pań deklaruje, że chciałaby zwiększyć swoją wiedzę z zakresu finansów.

p

Polki o finansach

93 proc. Polek przyznaje, że ma niewielką wiedzę o finansach

33 proc. kobiet rachunki opłaca na poczcie

40 proc. ankietowanych w ogóle nie oszczędza

16 proc. kobiet notuje swoje wydatki

Nazwa eksportowa: dok143126 Strona: 0 Wpisal: Magdalena Janczewska Numer kolejny: 143126

Spoleczenstwo Dzial: Spoleczenstwo Autor: Magdalena Janczewska Planowany znak: znaków

2008-07-17

796 Mutacja: Wydanie 1 Data: 16.07.2008 13:55 Rozmiar: 1540z 1540,00f 1541w 1540mm 1540,00l

1540,00 znak

1/52 wiersz lamy

Streszczenie:

Inne:

*Rozmowa Gwiazdowski

MAGDALENA JANCZEWSKA: Dlaczego Polki tak niewiele wiedzą o finansach i wolą radzić się w tych kwestiach mężczyzn?

ROBERT GWIAZDOWSKI: Bo mają inaczej skonstruowany umysł. Tylko proszę na mnie nie krzyczeć – to biologia. Zostało to już naukowo udowodnione. Obie płcie zupełnie inaczej podchodzą np. do szeregów liczbowych. Mężczyźni potrafią lepiej skupić się na samym problemie, oddzielając go od otoczenia, a kobiety lepiej postrzegają związki przyczynowo-skutkowe.

To przecież powinno pomagać w świecie finansów, tymczasem większość kobiet narzeka, że to dla nich zbyt skomplikowane...

Bo instrumenty finansowe i oferty tworzą mężczyźni, którzy dopasowują język przekazu do samych siebie. Jestem przekonany, że jeśli firmy zaczną zatrudniać kobiety konsultantki, które będą konstruować oferty właśnie dla kobiet – to te statystyki znacznie wzrosną. Wróżę takim firmom ogromny sukces na rynku produktów finansowych.

Ale na razie połowa Polek nadal boi się zrobić przelew przez internet, woli gotówkę niż kartę kredytową.

Proszę pamiętać, że internet dotarł o nas znacznie później niż do innych krajów Zachodu, mamy także zaległości wynikające ze zmian ustrojowych. Potrzebujemy więc troszkę więcej czasu na oswojenie się z finansowymi narzędziami. Poza tym te statystyki znacznie zaburza starsze pokolenie i mieszkańcy wsi. W przypadku młodych kobiet wiedza o finansach i nowoczesnych narzędziach finansowych jest znacznie wyższa. Przypuszczam, że dorównują one swoim koleżankom z Zachodu.

*Robert Gwiazdowski, ekspert Centrum im. Adama Smitha