Gospodarka w strefie euro powoli podnosi się z kryzysu dzięki bodźcom fiskalnym i lepszej wymianie handlowej, lecz słaba konkurencyjność i stan finansów publicznych w niektórych krajach peryferyjnych mogą komplikować ten proces - oceniła OECD.

W swoim raporcie Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju napisała, że gospodarka państw strefy euro najpewniej będzie się rozwijać w tempie 1,2 proc. w tym roku i 1,8 proc. w roku 2011 - są to bardziej optymistyczne prognozy od przewidywań Komisji Europejskiej, która mówi o rozwoju na poziomie odpowiednio 0,9 proc. i 1,5 proc.

Pod określeniem "kraje peryferyjne" należy rozumieć Grecję, Irlandię, Hiszpanię i Portugalię, czyli wszystkie te państwa, które musiały wprowadzić środki oszczędnościowe, żeby przekonać rynki, iż będą w stanie spłacić swoje długi.

Według organizacji, podczas gdy wzrost gospodarczy w 16 krajach strefy euro prawdopodobnie umocni się w nadchodzących kwartałach, skala konsolidacji finansów publicznych i jej schładzający wpływ na popyt są czynnikami, które mogą zaburzyć ten scenariusz