Justyna Kowalczyk zarobiła fortunę
Olimpijskie medale to nie tylko prestiż, to także całkiem duże pieniądze. Nasza królowa nart, Justyna Kowalczyk zarobiła, zdobywając trzy krążki w Vancouver, setki tysięcy złotych. Dostanie premie nie tylko od związków sportowych, ale także od rządu.
- Medal za sześć milionów
- Nasi medaliści wygrali z fiskusem
- Czesi zdobyli rekordową liczbę medali
- "Wykorzystajmy sukces"
- "Teraz trzeba wszystkim zimnej wody"
- Twarz Justyny jest już warta fortunę
- Złota Justyna jest już w Polsce!
- Kowalczyk: Do płaczu było mi daleko
- Kowalczyk: Nie jestem narciarką idealną
- Sikorski gratuluje Justynie Kowalczyk
- To były najlepsze igrzyska w historii
- Kowalczyk: Jestem chora i chcę odpocząć
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Złoty medal wzbogacił portfel Justyny Kowalczyk aż o 320 tysięcy złotych - 250 tysięcy wyłoży Polski Komitet Olimpijski, a 70 tysięcy da Polski Związek Narciarski. Za brąz i srebro dostanie łącznie 340 tysięcy. A to nie koniec nagród, bo polska narciarka dostanie jeszcze pieniądze od rządu. Według wyliczeń gazety.pl łącznie więc Justyna Kowalczyk dostanie aż 740 tysięcy złotych.
Nie wiadomo też, czy do puli nagród nie dorzucą się też sponsorzy. W zeszłym roku, gdy zdobyła Puchar Świata to kontrakty reklamowe przyniosły jej 600 tysięcy złotych. Teraz, za medale olimpijskie , nagrody mogą być równie wysokie.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!