Dziennik.plNews

Piątek, 25 maja 2012

Imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

Polska w G-20 - warto się bić?

2010-02-03 | Ostatnia aktualizacja: 21:31 | Komentarze: 0 | skomentuj

Polska w elitarnym klubie G20? Według prezydenta powinniśmy się tam znaleźć. Jednak zdaniem ekonomistów wcale nie ma o co się bić. Bo przynależność do G20 to prestiż, za którym nie idzie jednak realna władza. "Nawet jakbyśmy byli w tej grupie, to w roli słuchacza, a nie współdecydenta" - ocenia prof. Stanisław Gomułka z BCC.

Pogoda

POLSKA

Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Polska gospodarka jest, według naszych obliczeń, osiemnasta. Miejsce mojego kraju jest w G20" - mówił we wtorek podczas spotkania z Korpusem Dyplomatycznym Lech Kaczyński. I podkreślił: "To jest postulat prosty. Raz: wynikający z rozmiarów polskiej gospodarki. Dwa: wynikający z tego, że Polska jest największym krajem pewnego regionu i największym krajem, który przeżył pewną historię. Tą historią jest historia transformacji".

Jak poinformowało nas biuro prasowe Kancelarii Prezydenta, mówiąc o 18. miejscu, prezydent powoływał się na statystyki Międzynarodowego Funduszu Walutowego, które mierzyło wielkość PKB według wartości nominalnych za 2008 rok.

Czy Polska rzeczywiście mogłaby zawalczyć o miejsce wśród światowej elity? Problem w tym, że poziom PKB nie jest faktycznym kryterium wejścia do grupy. Zamysł G20 jest bowiem taki, by w grupie znaleźli się przedstawiciele wszystkich kontynentów i regionalnych potęg. W efekcie w jej skład weszły takie kraje jak m.in. Arabia Saudyjska. Jest tam i Unia Europejska, choć należą do niej inni członkowie G20 - Niemcy, Wielka Brytania, Włochy i Francja.

Jednak zdaniem ekonomisty prof. Witolda Orłowskiego to, że należymy do Unii, a Unia do G20, jest główną przeszkodą, by Polska mogła walczyć o miejsce w tej grupie. "Jesteśmy uważani za kraj, który jest obecny pośrednio w G20" - podkreśla prof. Orłowski. Jednak faktem jest, że Hiszpania i Holandia, które formalnie do grupy nie należą, na dwa ostatnie szczyty G20 dostały specjalne zaproszenia. A Polska nie. "Hiszpania i Holandia miały mocniejsze argumenty niż Polska. Bo nie tylko poziom PKB. Oba państwa odgrywają w światowej gospodarce dużą rolę dzięki aktywności inwestycyjnej" - tłumaczy prof. Orłowski.

czytaj dalej

Kamila Wronowska
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Gospodarcze

    Najczęściej komentowane

    «