Konkurencja demoluje Pocztę Polską
Prywatne firmy stają się coraz groźniejsze dla Poczty Polskiej. Oferują znacznie tańsze usługi więc odbierają monopoliście najlepszych klientów - korporacje i urzędy. A to dopiero początek kłopotów państwowego molocha, bo za trzy lata na rynek wejdą potężne zagraniczne koncerny.
- Poczta szykuje rewolucję
- NIK: Poczta gubi przesyłki
- Poczcie grozi wielka katastrofa
- Strajk listonoszy sparaliżuje święta
- NIK: Szpitale są groźne dla chorych
- Zobacz, którą firmą wysłać prezenty
- Związkowcy donoszą na pocztę do CBA
- Hipermarkety sprzedają na... Allegro
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
FIrmy telekomunikacyjne już przeszły do konkurencji. Wolą wysyłać rachunki przez prywatną konkurencję państwowego molocha, bo oszczędzają na tym miliony. Jednak prywatni operatorzy wcale nie chcą na tym poprzestać. Zamierzają przejąć rozsyłanie innych rachunków, czy pism urzędowych. Planują nawet roznosić emerytury - twierdzi "Gazeta Wyborcza".
A, że swą działalność koncentrują na dużych miastach, gdzie da się zarobić najwięcej, poczcie zostają tylko małe miejscowości, gdzie nie da się zarobić. Nic więc dziwnego, że moloch traci coraz więcej pieniędzy. Musi więc zamykać placówki i zwalniać ludzi, do tego podnosi ceny, co czyni ją jeszcze mniej atrakcyjną.
Jednak prawdziwym testem dla Poczty Polskiej będzie 2013. Wtedy kończy się monopol na rozsyłanie przesyłek lekkich a na polski rynek będą mogli wejść zagraniczni giganci jak poczta austriacka, francuska, czy niemiecka. Jeśli więc państwowy kolos nie dostosuje się do warunków rynku, to zniknie.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!