Jaka jest Poczta Polska każdy wie - kolejki, nieuprzejmy personel i żdnej sympatii dla klienta. Teraz ma się to zmienić. Szefowie państwowego monopolisty uznali, że, gdy za dwa lata na nasz rynek wejdą zagraniczni konkurenci, to poczcie grozi zagłada. Stąd pomysł na zmiany. Ma być szybciej, lepiej i milej.
Poczta Polska chce odzyskać od konkurencji obsługę dużych firm i urzędów. Dlatego przesyłki na terenie największych miast mają być dużo tańsze niż do tej pory. Monopolista nie zapomni też o zwykłych ludziach. Ci, którzy kupują w internecie będą mogli wybrać urząd pocztowy na którym chcą paczkę odebrać. Gdy przesyłka będzie gotowa, klienci dowiedzą się o tym SMS-em, czy mailem - pisze "Puls Biznesu".
>>>Konkurencja demoluje Pocztę Polską
To nie koniec zmian - poczta chce też rozwozić gotwokę między bankami, a także rozwijać Bank Pocztowy. Według dyrekcji te plany sprawią, że gigant zacznie przynosić zyski. To wszystko będzie jednak kosztem pracowników. Restrukturyzacja zakłada zwolnienie 3 tysięcy ludzi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane