Rząd Tuska sięga do kieszeni bogatych
Jaki jest najprostszy sposób na niedobory w budżecie? Głębiej sięgnąć do kieszeni Polaków. Tym razem dotyczy to tych najbogatszych. Byłoby to naturalne, gdyby na czele rządu stał Leszek Miller. Ale to propozycje przygotowane w gabinecie Donalda Tuska.
- Platforma się chwali. Oto lista sukcesów
- Zrzutka policjantów na kolację dla ministra
- "Klęski ministrów Tuska pomagają Polsce"
- Podwyżki dla nauczycieli zabezpieczone
- Komu za Tuska żyje się lepiej? Sprawdź!
- Rząd Tuska ukrywa podatki
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -21°C max. 2°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według "Gazety Wyborczej", najlepiej zarabiający Polacy muszą się liczyć z podwyżką składki rentowej. To jeden z wariantów "Planu rozwoju i konsolidacji finansów publicznych", który przygotowuje wiceminister finansów Ludwik Kotecki. MA on być gotowy w grudniu.
Plan polega na tym, że pracownicy płaciliby składkę rentową przez cały rok, bez względu na to, ile zarobią. Dzisiaj jest inaczej. Najzamożniejsi Polacy, gdy ich dochód przekroczy 30-krotność średnich rocznych zarobków - ok. 95 tysięcy złotych - przestają płacić składki rentową i emerytalną.
Łatwo policzyć, że zasada ta dotyczy osób, które zarabiają ponad 8 tysięcy złotych miesięcznie. Ale są i tacy, którzy zarabiają tak dużo, że przekraczają próg już w styczniu i od lutego nie płacą tych składek w ogóle.
Teraz rząd rozważa pomysł podwyżki składki rentowej. Według szacunków rządu zniesienie limitu dotknęłoby 290 tys. osób. FUS zyskałby na tym dodatkowe 1,3 mld zł - pisze "Gazeta Wyborcza".



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!