Japonia będzie mieć prąd z kosmosu
To się nazywa rozmach. Japończycy uznali, że najlepszym miejscem na elektrownię słoneczną jest... orbita geostacjonarna. Panele będą przechwytywać energię z kosmosu, a potem przesyłać ją laserami na Ziemię. Siłownia ma być gotowa za 21 lat.
- Kosmiczne hotele szukają pracowników
- Tam Polska ukryje radioaktywne odpady
- Tusk zapowiada start programu jądrowego
- Prąd z atomu tańszy od enegrii z węgla
- Przestarzałe elektrownie znikają z Polski
- Resort finansów nie chce pomóc ubogim
- W Stalowej Woli będzie elektrownia gazowa
- Podwyżek cen prądu nie będzie
- Irak chce prawa do energii atomowej
- "Tusk atomowo odpowiedział Rosji"
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Japonia odzyskuje pozycję lidera nowoczesności. Gdy inne pańśtwa zastanawiają się, czy elektrowni nie zbudować na morzu, oni sięgają w kosmos. W 2030 na orbicie ma powstać elektrownia słoneczna - twierdzi "Gazeta Wyborcza". Dzięki temu pół miliona ludzi dostanie tani i ekologiczny prąd.
>>>W Stalowej Woli będzie elektrownia gazowa
Elektrownia ma wykorzystać to, że w kosmosie promieniowanie słoneczne jest pięć razy silniejsze niż na Ziemi, dlatego trzeba będzie znacznie mniejszych paneli by wytworzyć odpowiednią ilość energii. System trafi na orbitę geostacjonarną, więc kosmiczne baterie będą stale nad tym samym miejscem na Ziemi.
Problemem wciąż jest przesyłanie energii. Japończycy chcą wykorzystać albo laser, albo odbiorniki mikrofal - twierdzi "Gazeta Wyborcza" Sama stacja odbioru kosmicznego prądu będzie na morzu i zajmie kilka kilometrów kwadratowych.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!