PKP oszczędza, więc wydaje miliony
Co robi firma, która ma ponad 600 milionów długu, wierzycieli u bram i ledwo ją stać na wypłaty dla pracowników? Jeśli to jedna ze spółek PKP, to wydaje 3 miliony na zmianę nazwy. Od dzisiaj PKP Przewozy Regionalne będą znane jako same Przewozy Regionalne.
- PKP zniknie z torów
- Sprawdź, czy złapiesz. Oto nowy rozkład PKP
- Chciał pomóc pasażerom. Wyleciał z kolei
- Zagraniczne koleje rezygnują z Polski
- Przekręt na kryzys: Kupię firmę z długami
- Polska kolej nie zdąży na Euro 2012
- PKP wprowadza przedziały tylko dla posłów
- Wybuchła kolejowa wojna o pasażera
- Wielka podwyżka cen kolejowych biletów
- Czesi nie chcą popsuć pociągów w Polsce
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nowa strona internetowa, na której pasażerowie będą mogli sprawdzić czy pociągi nie mają opóźnień, wyposażenie wszystkich składów w nadajniki GPS oraz zmiana nazwy i barw korporacyjnych - to główne zmiany w spółce.
>>>Czesi nie chcą popsuć pociągów w Polsce
Tyle, że strona i GPS zacznie działać za pół roku, pociągi nie będą malowane w nowe barwy, bo spółki nie stać. A nowe logo, jest, nie obrażając nikogo, mało porywające. Wszystko oczywiście jest tłumaczone oszczędnościami. "Za używanie nazwy PKP musielibyśmy zapłacić Grupie do 2015 r. aż 35 mln zł. Tymczasem koszty związane ze zmianą nazwy i logo szacujemy na 2,7 mln zł, czyli oszczędzimy ponad 30 mln zł" - wyjaśnia prezes Tomasz Moraczewski.
Zmiana nazwy nie oznacza, że spółka nie będzie musiała spłacać swoich długów. Zarząd PKP Przewozy Regionalne szacuje, że zobowiązania firmy na koniec września wynosiły 620 mln zł.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!