Prąd z Sahary popłynie w Europie
Unia Europejska ma chytry plan zapewnienia taniej energii. Chce stworzyć gigantyczną elektrownię słoneczną na... Saharze. Projekt chcą sfinansować największe niemieckie koncerny. Prąd popłynie w naszych domach już za 6 lat.
- Energetycy konkurują o klientów
- Nie będzie taniego prądu dla najuboższych
- Małe firmy zaczynają sprzedawać prąd
- Nie daj się złupić dostawcy prądu
- Firmy chcą nas złupić na prądzie
- Zobacz, jak załatwić tani prąd
- Za prąd zapłacimy więcej
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
12 europejskich firm chce wybudować gigantyczne panele słoneczne na piaskach Sahary. Konsorcjum, z siedzibą w Monachium, planuje utworzyć sieć generatorów i linii przesyłowych w całej Północnej Afryce i na Bliskim Wschodzie - podaje telewizja BBC.
W pierwszym etapie powstaną wielkie pola paneli słonecznych na Saharze. Mają one koncentrować promienie słońca, by podgrzewać wodę. Ta z kolei zasili turbiny parowe, które wytworzą prąd. Energia, specjalnymi kablami, które mają powstrzymać straty przesyłowe, trafi do Europy.
Projekt mocno wspierają Niemcy. W ten sposób chcą uniezależnić się od węgla i rosyjskiego gazu. Nic więc dziwnego, że w projekt zainwestowały takie firmy jak Siemens, czy Deutsche Bank.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!