Aż 21,1 proc. wartości tego portfela spłacane jest z opóźnieniem, i to dużym, ponad 90-dniowym. Według danych BIK ten odsetek wyraźnie się powiększył w porównaniu do danych sprzed roku, kiedy to opóźnionych kredytów było 15,7 proc. Narastający problem z długami osób starszych – i to nie tylko wobec sektora finansowego – widać też w innych danych. W Krajowym Rejestrze Długów figuruje prawie 165 tys. dłużników seniorów, a ich łączne zobowiązanie przekracza 1,2 mld zł. To o jedną piątą więcej niż rok temu.

– Na jednego zadłużonego emeryta średnio przypadają dwa zobowiązania, co oznacza najczęściej dwóch wierzycieli z różnych branż – zwraca uwagę Andrzej Kulik z KRD.

Izabela Dąbrowska-Antoniak z Federacji Konsumentów zauważa, że senior to z punktu widzenia banków i firm pożyczkowych klient bardzo wiarygodny. Ma stały dochód i ryzyko, że zostanie go pozbawiony, jest zerowe. – Na dodatek łatwo ściągać z niego dług. Komornik bezpośrednio kontaktuje się z ZUS i może zająć część emerytury – mówi prawniczka.

Emeryci zadłużają się również, próbując pomóc rodzinie. Bywa, że osoby starsze są wręcz wykorzystywane przez bliskich, którzy nie mają zdolności kredytowej. Proszą np. babcię o zawarcie umowy na kredyt, zobowiązując się, że to oni będą go spłacać. Później nie wywiązują się z takiej deklaracji, a konsekwencje, bywa, że bardzo nieprzyjemne, ponosi senior.

Częsty powód popadania w pętlę zadłużenia to brak świadomości, jakie zobowiązanie się tak naprawdę zaciąga. Gdy okazuje się, że jest problem ze spłatą, seniorzy często próbują się ratować kolejnymi pożyczkami. I pętla zaciska się coraz silniej.