W czwartek Komisja Europejska opublikowała tzw. białą księgę emerytur, w której zawarła zalecenia dla krajów UE, by pomóc im w stworzeniu warunków do tego, aby ci którzy mogą kontynuowali pracę, a także, by prawa emerytalne mogły być przenoszone z kraju do kraju w ramach "27".

Zapewnienie adekwatnych świadczeń emerytalnych na przyszłość jest możliwe, jeśli dokończymy reformy, do których się zobowiązaliśmy. Dotyka nas efekt starzenia się społeczeństwa, osoby z wyżu demograficznego osiągają wiek emerytalny, a na rynek pracy wchodzi coraz mniej młodych osób - oświaczył w czwartek komisarz UE ds. zatrudnienia Laszlo Andor.

KE wskazuje, że emerytury są głównym źródłem dochodów dla ok. jednej czwartej mieszkańców UE, jeśli więc Europa nie zapewni godnych emerytur, to miliony osób czeka na starość ubóstwo. Analitycy KE wyliczyli, że od przyszłego roku grupa pracujących zacznie się kurczyć. W 2008 r. na jednego emeryta przypadały cztery osoby pracujące, do 2060 r. będą to już tylko dwie osoby.

Według danych KE Polska odznacza się jednym z najniższych współczynników zatrudnienia osób w wieku 55-64 lata - 34 proc. w 2010 r.; niższy ma tylko Malta (30,2 proc.), a najwyższy Szwecja (70,5 proc.). Oczekiwana długość życia 65-letnich Polaków to ok. 15 lat, a Polek blisko 20. To mniej niż w krajach starej Europy (ok. 17-18 dla mężczyzn i powyżej 20 dla kobiet), ale więcej niż w Estonii, Rumunii, na Litwie i Węgrzech.

Prognozy KE wskazują, że jeśli nic się nie zmieni w polskim systemie emerytalnym, tzw. stopa zastąpienia (relacja emerytury do ostatniej płacy) spadnie do 2048 r. aż o 15 proc., co jest jednym z najgorszych wyników w UE; gorszy ma tylko Portugalia (ponad 20 proc.).

Analitycy KE wskazali też, że emerytury coraz bardziej obciążają osłabione kryzysem budżety krajów UE. Już teraz ich wydatki na emerytury stanowią średnio 10 proc. PKB i prawdopodobnie wzrosną do 12,5 proc. PKB w 2060 r.

Komisja zachęca więc kraje UE, by promowały dłuższą pracę poprzez powiązanie wieku emerytalnego z oczekiwaną długością życia, ograniczenie dostępu do wcześniejszych emerytur i zniwelowanie różnicy między kobietami i mężczyznami. Trzeba jednak zapewnić warunki starszym osobom do kontynuowania kariery poprzez dostosowanie miejsc pracy, zmianę praktyk rynkowych i lepsze wykorzystanie środków Europejskiego Funduszu Społecznego - wymienia KE.

Komisja rekomenduje też, by rządy zachęcały partnerów społecznych do tworzenia prywatnych systemów emerytalnych m.in. poprzez optymalizację podatków. Ponadto kraje UE powinny - zdaniem KE - zwiększyć bezpieczeństwo uzupełniających systemów emerytalnych (w Polsce II i III filar emerytalny) i zadbać o lepsze informowanie klientów tych systemów. KE uważa, że trzeba w tym celu zrewidować dyrektywę o działalności instytucji pracowniczych programów emerytalnych (IORP).

Komisarz Andor chce też namówić rządy, by m.in. promowały usługi, dzięki którym przyszli emeryci poznają szacunki przyszłych świadczeń.

Andor zastrzegał przed publikacją białej księgi, że intencją KE nie jest przejmowanie kompetencji krajów UE w kształtowaniu ich systemów emerytalnych.

Projekt reformy emerytalnej polskiego rządu zakłada stopniowe podwyższanie i zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 67 lat. Od 2013 r. wiek przechodzenia na emeryturę kobiet i mężczyzn miałby być podwyższany co cztery miesiące o kolejny miesiąc.

Wyrównany wiek emerytalny w UE w 2010 r. (65 lat) miały: Dania, Holandia, Portugalia, Hiszpania, Cypr, Niemcy, Irlandia, Luksemburg i Belgia. Kilka krajów podniesie wiek emerytalny m.in. Hiszpania, Irlandia, Dania, Niemcy, Włochy: w większości do 67 lat, a Irlandia - do 68 lat.