Dziennik.pl logo

Ropa, giełda, kredyty i rynek pracy. Co naprawdę napędzało polską gospodarkę w lipcu? [Rynek Miesiąca]

Ceny surowców energetycznych, rekordy na warszawskiej giełdzie, rozwój płatności odroczonych oraz nowe przepisy dotyczące rynku pracy – lipiec przyniósł wiele wydarzeń, które mogą mieć znaczenie dla polskiej gospodarki. Który rynek był jednak najważniejszy? Eksperci „Rynku Miesiąca” przyznali najwięcej punktów surowcom energetycznym, ale różnice między poszczególnymi kategoriami były niewielkie.

W „Rynku Miesiąca” eksperci analizują cztery obszary: rynek pracy, giełdę, kredyty oraz surowce. Następnie oceniają, który z nich w największym stopniu wpływał w danym miesiącu na całą gospodarkę.

W lipcu zwyciężyły surowce energetyczne – 25 punktów. Drugie miejsce zajęła giełda z 23 punktami, trzecie rynek kredytowy – 21 punktów, a rynek pracy otrzymał 19 punktów.

Nie oznacza to jednak, że którykolwiek z tych obszarów można uznać za nieistotny. Przeciwnie – dyskusja pokazała, że między poszczególnymi rynkami istnieją silne zależności. Droższa ropa wpływa na inflację, inflacja na stopy procentowe, te z kolei na kredyty i wyceny aktywów, a sytuacja na rynku pracy może wzmacniać presję płacową.

Surowce energetyczne na pierwszym miejscu. Ropa znów pod presją

Najmocniejszym argumentem za uznaniem surowców za rynek miesiąca były ceny energii. W lipcu i na początku sierpnia rynek pozostawał pod silnym wpływem sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie.

Szczególne znaczenie miała cieśnina Ormuz, przez którą w normalnych warunkach transportowana jest ogromna część światowych dostaw ropy. Według danych przedstawionych podczas programu, w analizowanym okresie przepływ ropy przez cieśninę był dramatycznie niższy niż rok wcześniej.

Konsekwencje były widoczne na rynkach surowców. Cena ropy Brent w pewnym momencie przekraczała 100 dolarów za baryłkę, choć później spadła w okolice 80 dolarów. Według ekspertów średnia cena ropy w 2026 r. wynosiła w analizowanym okresie około 86,2 dolara za baryłkę, wobec 68 dolarów w całym 2025 r.

Jeszcze mocniej wzrosły ceny produktów rafineryjnych. Kontrakty na benzynę były wyższe o około 36 proc. względem okresu sprzed wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie, a kontrakty na diesla – o ponad 53 proc.
To właśnie te różnice pokazują, że cena paliwa na stacji nie zależy wyłącznie od notowań samej ropy.

Paliwo coraz droższe. To może wrócić w inflacji

Dla przeciętnego konsumenta najbardziej odczuwalnym skutkiem sytuacji na rynku surowców są ceny paliw.
Średnia cena benzyny 95 w analizowanym okresie wynosiła około 7,55 zł za litr, co było najwyższym poziomem w 2026 r. Diesel kosztował około 8,22 zł za litr.

Eksperci zwracali uwagę, że część wzrostu cen na stacjach była związana nie tylko z sytuacją na rynku surowców, lecz także z zakończeniem programu osłonowego. Samo wycofanie wcześniejszej obniżki przełożyło się na około złotowy wzrost ceny benzyny.

Pozostałe około 60 groszy wzrostu – jak wskazywał Tomasz Pawlonka z ZBP – można wiązać z późniejszymi zmianami na rynku surowców energetycznych.
Droższe paliwa oznaczają jednak nie tylko wyższe rachunki przy dystrybutorze. Paliwo jest kosztem transportu, produkcji i działalności praktycznie całej gospodarki.

Wzrost surowców energetycznych z punktu widzenia obywateli, ale też sektora firm, jest bardzo istotny – argumentował Bartosz Widomski z grupy Bisar. Jego zdaniem wyższe ceny energii i paliw będą przekładały się na ceny produktów, koszty przedsiębiorstw i budżety gospodarstw domowych.

Tomasz Pawlonka wskazywał natomiast na kolejne kanały transmisji. Droższa ropa może oznaczać wyższą inflację, a ta może ograniczać przestrzeń do obniżek stóp procentowych. Wyższy koszt pieniądza wpływa z kolei na rynek kredytowy i wyceny przedsiębiorstw.
To właśnie dlatego rynek surowców może mieć znaczenie znacznie wykraczające poza ceny paliw.

Giełda z rekordami. Czy Polacy zaczną inwestować?

Drugie miejsce zajęła giełda. W tym przypadku argumentem były przede wszystkim bardzo dobre wyniki warszawskiego rynku kapitałowego.
W lipcu na polskiej giełdzie odnotowano trzy debiuty. Jak wskazywał Szymon Jędrzejewski z Domu Maklerskiego NAWI, w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 r. liczba debiutów sięgnęła 10, co oznaczało najlepszy wynik od kilku lat.

Jednocześnie indeks WIG ustanawiał kolejne rekordy. WIG20 również zbliżał się do poziomów niewidzianych od lat, a na początku sierpnia przebił historyczny rekord z 2007 r.
Zdaniem Jędrzejewskiego pokazuje to nie tylko siłę warszawskiego rynku, ale również rosnącą zdolność rynku kapitałowego do finansowania gospodarki.

Eksperci zwracali jednak uwagę, że rekordy indeksów nie oznaczają automatycznie, że polskie firmy otrzymują ogromny dopływ nowego kapitału. Część debiutów może bowiem służyć przede wszystkim sprzedaży akcji przez dotychczasowych właścicieli.

Jednocześnie dobra koniunktura może zachęcać Polaków do zainteresowania się giełdą.
Profesor Waldemar Rogowski z Grupy BIK, zwrócił uwagę na bardzo charakterystyczny problem polskiego rynku: liczba rachunków maklerskich pozostaje niska, a Polacy wciąż znacznie częściej wybierają depozyty czy nieruchomości niż aktywa giełdowe.

OKI mogą zmienić rynek oszczędności

W dyskusji o giełdzie pojawił się również temat Osobistych Kont Inwestycyjnych (OKI). Nowe rozwiązanie może stać się istotnym impulsem dla polskiego rynku kapitałowego, szczególnie jeśli zachęci gospodarstwa domowe do przenoszenia części oszczędności z bezpiecznych depozytów w stronę inwestycji.

Eksperci zwracali jednak uwagę na niewiadomą: jaka część pieniędzy wpłaconych na OKI będzie rzeczywiście nowym kapitałem, a jaka zostanie jedynie przeniesiona z istniejących rachunków inwestycyjnych?
Jednocześnie konstrukcja OKI może zwiększyć zainteresowanie instrumentami udziałowymi.

To ważne z punktu widzenia całej gospodarki. Polska ma bowiem ogromny zasób oszczędności gospodarstw domowych, ale znaczna ich część pozostaje poza rynkiem kapitałowym.
Jeżeli OKI rzeczywiście zmobilizują część tych pieniędzy, mogą stać się jednym z czynników zmieniających strukturę oszczędności Polaków.

Kredyt: rośnie wartość, ale nie liczba kredytobiorców

Trzecim analizowanym rynkiem był kredyt. Tutaj jednym z najciekawszych tematów okazał się rozwój BNPL, czyli „kup teraz, zapłać później”.
Według danych przedstawionych w programie z aktywnego BNPL korzysta obecnie około 1,8 mln osób. Łącznie z tego rozwiązania skorzystało około 3,6 mln klientów, którzy wykonali około 22 mln transakcji.

Co ważne, około 75 proc. transakcji kończyło się spłatą w okresie bezodsetkowym.
BNPL ma jednak znaczenie wykraczające poza sam e-commerce. Jak wskazywał profesor Waldemar Rogowski, około co piąta osoba wchodząca na rynek kredytowy robi to właśnie za pośrednictwem tego rodzaju produktu.

To może być szczególnie istotne w przypadku młodych konsumentów, dla których odroczona płatność staje się pierwszym kontaktem z rynkiem kredytowym.
Jednocześnie eksperci zwracali uwagę na ryzyko związane z edukacją finansową. Konsument powinien mieć świadomość, że „kup teraz, zapłać później” jest formą finansowania, a nie po prostu wygodnym sposobem płatności.

Polska potrzebuje więcej kredytów inwestycyjnych

Zdaniem Tomasza Pawlonki polska gospodarka potrzebuje przede wszystkim większej dostępności kredytu inwestycyjnego.
Każda złotówka udzielonego kredytu, a nie zakupionej obligacji Skarbu Państwa, z perspektywy budowania jakości i innowacyjności polskiej gospodarki jest krokiem w dobrym kierunku – przekonywał.

Problemem pozostaje jednak stosunkowo niski poziom kredytowania gospodarstw domowych i przedsiębiorstw.
Co ciekawe, rynek kredytowy rośnie przede wszystkim pod względem wartości udzielanych kredytów, a nie liczby osób korzystających z finansowania bankowego.

To ważne rozróżnienie. Rekordowa wartość kredytów nie musi oznaczać, że coraz więcej Polaków korzysta z bankowego finansowania.

Rynek pracy: nowe przepisy, ale efekt przede wszystkim długoterminowy

Najmniej punktów w lipcowym zestawieniu zdobył rynek pracy – 19. Nie oznacza to jednak, że działo się na nim niewiele.

Jednym z najważniejszych wydarzeń były nowe przepisy dotyczące przeciwdziałania mobbingowi. Jak wskazywał Bartosz Widomski, nowe regulacje przesuwają ciężar z reagowania na przypadki mobbingu na działania prewencyjne.

Pracodawcy mają zostać zobowiązani m.in. do wdrażania procedur antymobbingowych, monitorowania środowiska pracy, identyfikowania zagrożeń, szkolenia kadry zarządzającej oraz dokumentowania podejmowanych działań.

Zmianie ma ulec również sposób definiowania mobbingu
Eksperci „Rynku Miesiąca” nie byli jednak przekonani, że nowe przepisy będą miały duży wpływ na gospodarkę już teraz. Ich zdaniem większość konsekwencji pojawi się dopiero w dłuższym okresie.

Cudzoziemcy potrzebni gospodarce?

Drugim ważnym wątkiem była projektowana ustawa dotycząca zatrudniania cudzoziemców.
Jednym z proponowanych rozwiązań jest przyspieszenie procedur dotyczących zatrudniania zagranicznych specjalistów. W dyskusji wskazywano m.in. na pomysł tzw. milczącego zakończenia postępowania – w określonych przypadkach brak decyzji administracyjnej w ustawowym terminie miałby prowadzić do pozytywnego rozstrzygnięcia sprawy.

Dla przedsiębiorstw oznaczałoby to możliwość szybszego zatrudniania pracowników z zagranicy.
Choć dziś skala zatrudnienia cudzoziemców nie jest jeszcze na tyle duża, aby całkowicie zmieniała obraz polskiej gospodarki, eksperci podkreślali znaczenie tego tematu w kontekście demografii.

Polska będzie musiała mierzyć się z kurczącymi się zasobami pracy. Dlatego możliwość sprawnego pozyskiwania pracowników z zagranicy może w kolejnych latach stać się jednym z ważnych elementów polityki gospodarczej.

Cztery rynki, jeden organizm

Dyskusja „Rynku Miesiąca” pokazała przede wszystkim, że trudno analizować poszczególne rynki w oderwaniu od siebie.

Droższa ropa może podbić inflację. Wyższa inflacja może ograniczyć przestrzeń do obniżek stóp procentowych. Stopy wpływają na kredyty, obligacje i wyceny giełdowe. Z kolei sytuacja na rynku pracy wpływa na wynagrodzenia, konsumpcję i oczekiwania inflacyjne.

Dlatego niewielka różnica punktowa między poszczególnymi rynkami nie jest przypadkowa. Wszystkie cztery obszary są ze sobą powiązane.
Ostateczny wynik lipcowego „Rynku Miesiąca” wyglądał następująco:

1. Surowce – 25 punktów
2. Giełda – 23 punkty
3. Kredyty – 21 punktów
4. Rynek pracy – 19 punktów

Najważniejszym wnioskiem z dyskusji jest jednak coś innego. Polska gospodarka wchodzi w okres, w którym zmienność staje się jednym z podstawowych czynników ryzyka. Geopolityka wpływa na ceny energii, ceny energii na inflację, inflacja na koszt pieniądza, a wszystkie te czynniki ostatecznie trafiają do budżetów gospodarstw domowych i przedsiębiorstw.

Dlatego pytanie o „rynek miesiąca” jest w pewnym sensie tylko początkiem. Znacznie ważniejsze jest to, jak zmiana na jednym rynku uruchamia reakcję na kolejnych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Szymon Glonek
Szymon Glonek

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych oraz Podyplomowych Studiów Psychologii Zachowań Rynkowych na Uniwersytecie Warszawskim.

Od 2002 roku organizator i prowadzący szkolenia, warsztaty i plenery w dziedzinach autoprezentacji, fotografii i wystąpień przed kamerą. W latach 2007 – 2011 współprowadził i prowadził audycje w Radio PIN. W latach 2011 – 2013 był producentem w Bankier.tv (grupa Bankier.pl). Od 2013 zajmuje się produkcją telewizyjna oraz transmisjami on-line z różnych wydarzeń. Od 2021 prowadzi podcasty oraz wywiady video dla Dziennika Gazety Prawnej, Forsal.pl, Dziennik.pl oraz INFOR.pl. 

Prowadzi programy: Obiektywnie o biznesie (Forsal.pl) oraz Z pierwszej strony (gazetaprawna.pl) Jest autorem i prowadzącym programy: Męskie rozmowy i Tech.Dziennik.pl na Dziennik.pl Od 2024 jest wydawcą i producentem wideo w Grupie DGP INFOR.

Linkedin: https://www.linkedin.com/in/szymon-glonek-7b333653/
Facebook/META: https://www.facebook.com/szymon.glonek
X: https://x.com/szglonek

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRopa, giełda, kredyty i rynek pracy. Co naprawdę napędzało polską gospodarkę w lipcu? [Rynek Miesiąca] »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj