Kobieta, która oczekuje dziecka bądź znalazła się w nieciekawej sytuacji materialnej, która uniemożliwia jej zakup wszystkich produktów niezbędnych dla jej dzieci, zapewne zechce ratować się kredytem. Niestety może mieć wtedy problem. No chyba, że chodzi o szybkie pożyczki gotówkowe udzielane na małe kwoty i krótki okres – banki są w stanie udzielić takich kobietom pobierających zasiłek macierzyński, chorobowy czy alimenty. Na kredyt hipoteczny raczej liczyć nie mogą…

Sprawdź bezpłatnie gdzie otrzymasz najtańszy kredyt gotówkowy!

Matki przebywające na bezpłatnym urlopie wychowawczym będą miały najtrudniej. Jeśli nie otrzymują w tym czasie żadnych udokumentowanych dochodów z innych źródeł (np. umów zlecenia), nie mają co liczyć na finansowanie z jakiegokolwiek banku. Dotyczy to zarówno pożyczek gotówkowych, jak i innych produktów kredytowych.

Kobiety pobierające zasiłek macierzyński po urodzeniu dziecka, znajdują się zaś w nieco lepszej sytuacji. Mają one prawo do przyjmowania tego świadczenia –z ubezpieczenia społecznego opłacanego przez pracodawcę, do którego młoda mama może wrócić po urlopie macierzyńskim. Na rynku występują banki, które są w stanie i rzeczywiście oferują klientkom pożyczki gotówkowe, jeśli na jej koncie widnieje zasiłek macierzyński. Instytucje zazwyczaj wymagają zaświadczenia z ZUS o jego pobieraniu oraz zaświadczenia z miejsca pracy o zatrudnieniu. Osoby zatrudnione przed porodem na umowę o pracę są w uprzywilejowanej sytuacji przy obliczaniu zdolności kredytowej.

Bez większych problemów o kredyt gotówkowy w bankach może starać się kobieta przebywająca na zasiłku chorobowym pobieranym w trakcie ciąży. Te świadczenie również wynikają z ubezpieczenia społecznego i bezpośrednio powiązane jest z wynagrodzeniem osiąganym z pracy zawodowej przed zajściem w ciążę. Na dodatek, łącząc okres pobierania zasiłku chorobowego (nawet 9 miesięcy) i zasiłku macierzyńskiego (nawet 12 miesięcy) zarówno bank, jak i jego klientka mogą mówić o dużej przewidywalności dochodu przez dłuższy czas.

A co w sytuacji, gdy młoda mama wraca do pracy po urlopie macierzyńskim lub wychowawczym? Jeśli nic innego nie stoi na przeszkodzie, banki udzielą jej pożyczki. Większość instytucji kredytujących postawi jednak warunek – konieczność przepracowania jakiegoś okresu (np. 1- 6 miesięcy). W lepszej sytuacji są kobiety wracające do tego samego pracodawcy – okres oczekiwania na zdolność kredytową jest w ich przypadku krótszy lub w ogóle nie jest stosowany.

Słabą pozycję negocjacyjną w rozmowach z bankiem o pożyczce lub kredycie mają również kobiety, których ważnym źródłem dochodu są alimenty. Z zasady nie są one brane pod uwagę przy wyliczaniu zdolności kredytowej. Nie ma znaczenia, czy są wypłacane przez ojca dziecka, czy Fundusz Alimentacyjny. Niewiele zmienia to, że ktoś otrzymuje jeszcze inne świadczenia pomocowe (np. tzw. rodzinne). Można oczywiście ubiegać się o pożyczkę i banki oficjalnie przekonują, że każdy wniosek jest rozpatrywany indywidualnie. W praktyce szanse na pożyczkę gotówkową przy tego typu dochodach są niewielkie.

Porównaj online kredyty gotówkowe i wybierz ten z najniższą ratą!

Czy istnieją korzystne rozwiązania, które mogą pomóc kobietom pobierającym zasiłki lub alimenty, w otrzymaniu kredytu? Ich zdolność kredytowa zwiększy się jeśli one zwiększą i ustabilizują swoje dochody.

Mogą to być prace dodatkowe np. na umowę o dzieło czy zlecenie. Będą one dla banku wartościowym zabezpieczeniem. Druga kwestia to wnioskowanie o kredyt z drugą osobą, która znajduje się w korzystniejszej sytuacji finansowej. Może to być np. ojciec czy matka. Jeśli żadna opcja nie poskutkuje, zawsze możemy wnioskować o szybkie pożyczki, tzw. chwilówki. Są one jednak brane na krótki okres czasu i na niewielkie kwoty. Muszą one jednak liczyć się z wysokim oprocentowaniem i wysokimi opłatami pobocznymi.