Dziennik Gazeta Prawana logo

Oto, dlaczego frank jest potwornie drogi

3 sierpnia 2011, 09:11
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Oto, dlaczego frank jest potwornie drogi
Shutterstock
Frank bije kolejne rekordy, dziś przekroczył 3,74. A będzie jeszcze gorzej. Ekonomiści wyjaśnią, dlaczego nie ma co liczyć na to, by szwajcarska waluta poszła szybko w dół.

Frank szwajcarski bije kolejne rekord. Głównym powodem jest obawa inwestorów o pogłębienie się kryzysu w strefie euro i USA. Jedyne, co w tej sytuacji możemy zrobić, to mocniej zacieśniać politykę fiskalną i wprowadzać reformy dające oddech naszym finansom publicznym. To w dłuższej perspektywie może wzmocnić naszą walutę i przywrócić zaufanie inwestorów do polskiej giełdy. Uchroni nas także przed wzrostem rentowności obligacji. „DGP” szuka przyczyn, dla których frank rośnie w siłę kosztem innych walut.

Powód I: Siła Szwajcarii

Gospodarka szwajcarska jest zdrowa, mocna i nie widać, mimo drożejącej waluty, zagrożeń dla jej rozwoju. Także jej finanse publiczne są w dobrej kondycji. Wczoraj poznaliśmy dane o sprzedaży detalicznej i indeks PMI mówiący o kondycji przedsiębiorstw przemysłowych. Ku zaskoczeniu liczona rok do roku sprzedaż detaliczna wzrosła w czerwcu o 7,4 proc. wobec 3,9 proc. w maju. Indeks PMI wzrósł w lipcu do 53,5 pkt z 53,4 pkt.

– Rynek spodziewał się spadku tego indeksu do 52 pkt oraz słabszej sprzedaży detalicznej – mówi Marek Rogalski, analityk DM BOŚ. Tym samym Szwajcaria pokazała, że nawet z mocnym frankiem jej gospodarka sobie radzi.

Utwierdziło to inwestorów w przekonaniu, że jej waluta jest dobra na trudne czasy. Stracił nie tylko złoty. Frank umocnił się także do dolara, który stracił ponad 0,5 proc. i płacono za niego 0,78 CHF. Traciło także euro. Jego kurs spadł o blisko 1,17 proc. – do 1,1 CHF. Tydzień temu kosztowało 1,16 CHF.

Powód II: Kłopoty w Europie

Euro się osłabia, co bije także w złotego, bo sytuacja na Starym Kontynencie wciąż jest niepewna. W porównaniu ze Szwajcarią indeksy PMI w krajach Starej Unii wypadają mizernie: Niemiec spadł z 54,6 pkt do 52 pkt, Francji z 52,5 pkt do 50,5 pkt, Wielkiej Brytanii z 51,3 pkt do 49,1 pkt. – W tej sytuacji rozumowanie inwestorów jest proste. Jeśli słabnie ożywienie w przemyśle największych europejskich gospodarek, to wzrasta zagrożenie, że pomimo pomocy ze strony UE czy MFW kraje peryferyjne nie poradzą sobie z reformami i obsługą zadłużenia – tłumaczy Krzysztof Wołowicz, dyrektor departamentu analiz DM TMS Brokers. – W tej sytuacji nie tylko osłabiło się euro, ale i wzrosła do powyżej 6 proc. rentowność obligacji Włoch i Hiszpanii – dodaje.

Inwestorzy boją się także złotego, bo nie wierzą, że sytuacja u nas pozostanie bez zmian, jeśli pogorszy się w strefie euro. – Osłabienie gospodarcze u naszych głównych partnerów handlowych może negatywnie wpłynąć na nasz eksport i na kondycję firm z nim związanych. Dlatego choć PMI dla Polski wzrósł, to w ocenie inwestorów jest to wzrost chwilowy – mówi Dorota Strauch, ekonomistka Raiffeisen Banku.

Powód III: Zamieszanie w USA

Niepewność i awersję do ryzyka – a na tym zyskują tradycyjnie frank i złoto – podbija także sytuacja w USA. Nie pomogło nawet porozumienie w amerykańskim Kongresie w sprawie cięć w budżecie i podwyższenia dopuszczalnego poziomu zadłużenia. Zaważyły na tym m.in. wcześniejsze dane pokazujące, że PKB USA w pierwszej połowie roku było na poziomie pełzającym. Na to nałożył się słabszy od oczekiwań indeks ISM mówiący o kondycji przemysłu. – Istnieje realne zagrożenie, że w tej sytuacji agencje ratingowe zrealizują groźbę obniżenia oceny USA z AAA do AA – uważa Krzysztof Wołowicz.

Groźba obniżki ratingu dla tego kraju powoduje również ucieczkę inwestorów z giełd. Wczoraj czerwone były indeksy w Europie i wszystkie najważniejsze parkiety w Azji. Także Warszawa uległa fali odpływu. A za część pieniędzy ze sprzedawanych aktywów inwestorzy kupują pewną lokatę – franka.

Powód IV: Działania spekulantów

Nie bez znaczenia dla lokowania aktywów jest także to, że rynek spodziewał się zamieszania w Europie i USA. – Pewne wydarzenia w UE i w USA były do przewidzenia, dlatego i kierunek, w jakim pójdą rynki, także. Spekulanci obstawili i podłączyli się pod ogólny trend. Ale sama spekulacja nie dałaby rady tak ściągnąć giełdowych indeksów w dół czy zmienić sytuacji na rynku walutowym – uważa Wołowicz.

Gdy do gry wchodzą spekulanci, to żadna obrona nie jest skuteczna. Ani Bankowi Szwajcarii nie da się osłabić franka, ani naszemu resortowi finansów wzmocnić złotego. – Myślę, że to jeszcze nie koniec osłabiania europejskiej waluty i niedługo zobaczymy 1,05 franka za euro. Być może rynek będzie chciał przetestować poziom 1:1 – mówi Dorota Strauch. – Za euro obsunie się złoty i możemy zobaczyć 3,70 – 3,75 zł za franka – dodaje. Za to istnieje nadzieja, że bańka spekulacyjna jest już bliska pęknięcia.

Powód V: Brak deklaracji o reformach

Mocny frank to smutna wiadomość dla ok. 700 tys. kredytobiorców – z rodzinami to ok. 2,5 mln osób. Jednak nie ma wpływu na przedsiębiorców – eksporterów i importerów. Do euro i dolara złoty waha się w stałym paśmie i nie bije rekordów osłabienia.

Za to ogólnie zła sytuacja w otoczeniu ekonomicznym powinna zmotywować nas do działania. "Rząd powinien położyć nacisk na reformy. Ograniczyć nie tylko deficyt budżetowy, ale i finansów publicznych. Ciąć wydatki, kontrolować wynagrodzenia, maksymalnie wykorzystywać fundusze europejskie, by wspierać inwestycje" - mówi Arkadiusz Krześniak, główny ekonomista Deutsche Banku. "To zmieni nasz wizerunek w oczach inwestorów i pozwoli uniknąć takich wahań w przyszłości" - przekonuje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj