Dziennik Gazeta Prawana logo

Sejm zmienił rodzinę na swoim. Oto, co czeka kredytobiorców

10 czerwca 2011, 13:10
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Sejm zmienił rodzinę na swoim. Oto, co czeka kredytobiorców
Shutterstock
Wielkie zmiany czekają rodzinę na swoim. Sejm mocno zmienił zasady programu. Dopłaty do kredytu będą tylko dla tych, którzy kupią mieszkania małe i nowe.o trzeba się spieszyć, bo program będzie działał jeszcze tylko dwa lata.

Obniżenie ceny mieszkania, na kupno którego można dostać dopłatę, a także ograniczenie tej możliwości do rynku pierwotnego - przewiduje znowelizowana w piątek przez Sejm ustawa dot. programu "Rodzina na swoim". Program ma funkcjonować tylko do końca 2012 r. W głosowaniu wzięło udział 422; 228 było za, 143 przeciw, a 51 wstrzymało się od głosu.

Program "Rodzina na swoim" zaczął funkcjonować na mocy ustawy z września 2006 r. Skorzystać z niego mogą małżeństwa lub osoby samotnie wychowujące dzieci. Po zaciągnięciu odpowiedniego kredytu w jednym z banków, które podpisały stosowną umowę z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, przez pierwsze 8 lat państwo dopłaca połowę wartości odsetek. W ramach programu można skredytować mieszkanie, którego maksymalna powierzchnia nie przekracza 75 m kw., czy dom o powierzchni nie przekraczającej 140 m kw.

W styczniu rząd przyjął projekt zmian w ustawie w tej ustawie - "o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania". Poinformował, że zamierza stopniowo wygaszać cały program - wnioski na udzielanie preferencyjnych kredytów będzie można składać tylko do końca 2012 r.

Uchwalona ustawa zakłada m.in. obniżenie ceny mieszkania, na kupno którego można dostać dopłatę (zmniejszenie z 1,4 do 1,1 wartości mnożnika, który z kolei określa limit ceny mieszkania, do której można dostać dopłatę).

Mnożnik określa maksymalną wartość metra kwadratowego lokalu, na który zaciągany jest preferencyjny kredyt. Wartość średniej ceny metra lokalu w danym regionie określa raz na pół roku wojewoda. Im wyższy mnożnik, tym droższe może być mieszkanie objęte programem.

Zgodnie z nowelizacją, dopłata do oprocentowania preferencyjnego kredytu obejmie tylko rynek pierwotny - wyłączono z niego rynek wtórny mieszkań. Określa też maksymalny wiek docelowy kredytobiorcy (tj. każdego z małżonków, osoby samotnie wychowującej co najmniej jedno dziecko) na poziomie 35 lat. Przyjmowanie wniosków o kredyty preferencyjne będzie trwało do 31 grudnia 2012 r.

W piątek poseł Andrzej Adamczyk (PiS) przed głosowaniami nad projektem nowelizacji ustawy powiedział, że z programu obecnie korzystają ci, których w normalnych warunkach nie stać byłoby na wysoki kredyt hipoteczny na zakup mieszkania czy budowę małego domu.

Skrytykował to, że rządzący proponują wygaszenie programu. "Od grudnia 2012 r. przestanie funkcjonować. Mam pytanie do rządu, do nieobecnego pana premiera Donalda Tuska - dlaczego granice hipokryzji zostały przekroczone, bo w uzasadnieniu do projektu ustawy czytamy, że proponowane rozwiązania mają stanowić bodziec dla stymulowania lepszego oddziaływania programu na rynek? Czy wygaszanie programu jest bodźcem? Co proponujecie rodzinom, które będą chciały nabyć mieszkanie, wybudować mały dom po roku 2012?" - pytał.

Wiceminister infrastruktury Piotr Styczeń opowiadał, że rząd "w dużym stopniu podziela troskę o losy tych polskich rodzin i tych obywateli, którzy mają problem z zaspokojeniem potrzeb mieszkaniowych". "Jednakże nie jest tak, że każdy mechanizm zaproponowany społeczeństwu musi działać długo i przede wszystkim narażać w określonych sytuacjach także budżet na wydatki, które powinny być kierowane na inne cele" - mówił.

Dodał, że "rząd proponuje wygaszenie całkowite programu, a od ponad 1,5 roku zapowiada, także w dyskusji publicznej, zmianę jego parametrów". "Chciałbym też powiedzieć, że program ten nie pozwala zaciągnąć kredytu, nie pomaga zaciągnąć kredytu, tylko pomaga go spłacać" - zaznaczył. Zdaniem Adamczyka wiceminister nie odpowiedział na jego pytania.

Jak informowało w październiku 2010 r. Ministerstwo Infrastruktury, w ramach programu udzielono ponad 71 tys. kredytów na kwotę ok. 12 mld zł. Resort szacował też, że z końcem programu w 2012 r. liczba udzielonych w nim kredytów powinna wynosić 110-130 tys.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj