Dziennik Gazeta Prawana logo

Coraz mniej Polaków stać na kredyt

9 czerwca 2011, 16:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wysoki kredyt hipoteczny, czy gotówkowy to już przeszłość. Banki tak zaostrzyły wyliczanie zdolności kredytowej, że coraz mniej osób dostanie tyle pieniędzy, ile chce.

Przez cztery miesiące średnia zdolność kredytowa dla przykładowej warszawskiej rodziny o dochodach 5 tys. zł netto, która ubiega się o roczną pożyczkę we własnym banku obniżyła się o 1,9 proc. do 28,9 tys. zł. W przypadku klientów zewnętrznych spadek wyniósł o ponad 2 p.p. więcej. Do niższych możliwości kredytowych Polaków przyczynił się wzrost cen szybkich pożyczek, ponieważ oba te parametry cechuje zależność odwrotnie proporcjonalna.

Przyjmując za wyznacznik szacunki zdolności kredytowej sporządzone bezpośrednio przez banki w siedmiu instytucjach można dostrzec zacieśnienie polityki kredytowej od lutego br. Największy, bo przekraczający 14 tys. zł, spadek możliwości pożyczkowych przykładowej rodziny wykazał PKO Bank Polski, który w tym czasie zmienił również warunki cenowe. O ponad 10 tys. zł zdolność kredytową obcięły też Bank Pekao i BGŻ. Mniejsze spadki nie ominęły m.in. Meritum Banku i MultiBanku.

Na drugim biegunie znalazły się Alior Bank, BOŚ, Polbank i Bank BPH, które zwiększyły deklarowaną zdolność kredytową. I to właśnie ostatni z nich zwiększając możliwości pożyczkowe przykładowych klientów o 9 proc. do 39 tys. zł wyłamał się z dobrych praktyk, które są zapisane w tzw. Rekomendacji T. W myśl dokumentu wydanego przez Komisję Nadzoru Finansowego wydatki na obsługę kredytów nie powinny przekraczać połowy comiesięcznej pensji w przypadku osób o zarobkach poniżej przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce.

Dopiero pożyczkobiorcy o dochodach przekraczających średnią krajową mogą liczyć na wzrost wskaźnika do 65 proc. Jednak w Banku BPH comiesięczna rata obciąża domowy budżet nie w 65, a niemal w 75 proc. Oznacza to, że po zapłaceniu raty kredytowej trzyosobowej rodzinie zostałoby niespełna 1260 zł wolnych środków. A to kwota, która jest nieznacznie powyżej opublikowanego przez Instytut Pracy i Polityki Społecznej średniorocznego minimum egzystencji za rok 2010.

Kolejny, czwarty w obecnym cyklu, wzrost stóp procentowych prawdopodobnie z czasem przełoży się na wzrost cen bankowych pożyczek. Tym samym zdolność kredytowa potencjalnych klientów w wielu instytucjach ponownie może spaść. Jednak nie to powinno być powodem zmartwień, a deklarowana przez banki hojność. Pozostaje mieć nadzieję, że jest ona tym mniejsza im bliżej rzeczywistego udzielenia kredytu. W przeciwnym razie nie ma co liczyć na szybki spadek odsetka nieterminowo regulowanych zobowiązań kredytowych, który pośrednio hamuje rozwój akcji kredytowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Open Finance
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj