Dziennik Gazeta Prawana logo

Rostowski postanowił: Przed Belką nikt już nie ucieknie

14 lutego 2011, 06:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Z wnioskiem o wotum nieufności dla Jacka Rostowskiego wystąpili politycy PiS
Z wnioskiem o wotum nieufności dla Jacka Rostowskiego wystąpili politycy PiS/Inne
Ministerstwo finansów chce zlikwidować ostatnią lukę pozwalającą na unikanie podatku Belki. Sprytny ruch pozwoli resortowi dowodzonemu przez Jacka Rostowskiego zdobyć sto milionów złotych już w tym roku.

540 mln zł w ciągu dwóch lat. Tyle resort finansów zamierza zarobić na zmianie zasad zaokrąglania PIT pobieranego od lokat bankowych. Zmiana ma wejść w życie już na początku lipca tego roku. Będzie oznaczała koniec jednodniowych lokat bankowych bez podatku Belki.

Pomysł Ministerstwa Finansów jest prosty. Zamiast dotychczasowego zaokrąglenia do pełnego złotego zgodnie z zasadami matematycznymi dla podatku od lokat wprowadzone zostanie zaokrąglenie do pełnego grosza. Tym samym podatek od odsetek w wysokości 2,49 zł wyniesie nie zero, lecz 47 gr. Zabieg ma dać resortowi finansów dodatkowe 100 mln zł wpływów już w 2011 roku. W kolejnych latach do budżetu ma trafiać dodatkowo 380 mln zł rocznie. Kolejne 60 mln zł resort chce zarobić na odsetkach trzymanych na innych rachunkach, głównie niskooprocentowanych rachunkach bankowych.

– Rozwiązanie wykluczy możliwość optymalizacji podatkowej przez podmioty świadczące usługi finansowe – przekonuje resort finansów w uzasadnieniu swojego projektu.

Takie zmiany „DGP” postulował już w maju 2009 r. Nie tylko z uwagi na uprzywilejowanie osób dysponujących dużymi sumami pieniędzy, ale przede wszystkim w trosce o tych, którzy trzymali w banku mniejsze oszczędności i otrzymywali niższe odsetki. W ich przypadku metoda zaokrąglenia powodowała, że podatek zamiast ustawowych 19 proc. mógł w skrajnych przypadkach wynieść nawet 37 proc. Można to zademonstrować na prostym przykładzie. Załóżmy, że bank nalicza klientowi odsetki od lokaty w kwocie 7,59 zł. W takim przypadku do niekorzystnych dla klienta zaokrągleń dochodzi dwa razy. Pierwszy raz przy ustalaniu podstawy opodatkowania – z kwoty 7,59 zł zaokrągla się ją do 8 zł. Podatek od 8 zł wynosi 1,52 zł, ale zaokrąglany jest do 2 zł. To oznacza, że fiskus zarabia na lokacie nie 19, ale aż 26,3 proc. Tymczasem ktoś, kto zarobiłby na takiej samej lokacie o 10 gr mniej, zapłaciłby tylko 1 zł podatku, czyli 13,3 proc.

Po zmianie przepisów takich sytuacji już nie będzie. Pobrany podatek bez względu na kwotę odsetek, od których zostanie naliczony, zawsze wyniesie 19 proc. Oznacza to, że część podatników zapłaci niższy podatek. Ale ci, którzy dziś płacili go na poziomie niższym niż 19 proc., dadzą zarobić budżetowi aż 60 dodatkowych milionów rocznie.

Nowe przepisy mają teraz trafić do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj