Koniec darmowych rachunków, obniżonych prowizji, czy bezpłatnych kart. Te przywileje banki rezerwują tylko dla najbogatszych, którzy miesięcznie wpłacają kilka tysięcy złotych. Cała reszta ludzi, będzie jednak musiała słono zapłacić, by instytucje mogły zaoferować bogaczom promocje.
Niektóre banki postanowiły, że dogodne warunki prowadzenia rachunków osobistych będą zarezerwowane tylko dla klientów z wyższymi dochodami - ujawnia "Gazeta Wyborcza".Obecnie łakomym kąskiem na rynku bankowości detalicznej są osoby z dochodami od 5 tys. zł wzwyż. To dla nich pozostaną przywileje, takie jak np. bezpłatne prowadzenie rachunku, dodatkowe bonusy, lepsze oferty kredytowe itd.
Dla klientów z niskimi dochodami szykują się od jesieni podwyżki opłat i prowizji, przynajmniej w kilku bankach. To może być koniec wojny na rynku o każdego klienta i wyłuskiwanie tych, mogących przynieść bankom największe korzyści - zauważa "Gazeta Wyborcza"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|