Konflikty na linii pracownicy–pracodawcy dotyczą nie tylko spółek Skarbu Państwa i budżetówki, lecz także firm prywatnych
Do eskalacji doszło już w wielkopolskich zakładach Solarisa, gdzie po tym, jak odmówiono realizacji ich postulatów, pracownicy postanowili rozpocząć strajk. Załoga oczekiwała minimum 400 zł brutto podwyżki dla każdego pracownika. Spółka zaoferowała 270 zł brutto. Około 92 proc. głosujących opowiedziało się za strajkiem i znaczna część zakładów spółki stanęła.
Choć przerwanie pracy to na razie wyjątek na mapie kraju, w wielu branżach rosną napięcia. Główną przyczyną jest inflacja i wynikające z niej żądania wyższych płac. Pracownicy oczekują, że w obecnej sytuacji pracodawcy będą bardziej skorzy do podwyżek. – mówi Grzegorz Sikora, dyrektor ds. komunikacji w Forum Związków Zawodowych (FZZ).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zobacz
|