Dziennik Gazeta Prawana logo

Protest ratowników przybiera na sile. "Nie wyjedzie żadna karetka"

27 sierpnia 2021, 11:59
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Karetka pogotowie ratunkowe ambulans
<p>Karetka pogotowia ratunkowego</p>/dziennik.pl
Coraz więcej ratowników dołącza do ogólnopolskiego protestu i domaga się podwyżek. Pracownicy służby zdrowia składają wypowiedzenia lub idą na zwolnienia lekarskie. Efekt? Karetki nie wyjeżdżają do potrzebujących.

Protest ratowników medycznych rozszerza się. Minionej nocy, z 26 na 27 sierpnia, z podstacji Wrocław-Śródmieście nie wyjeżdżały karetki “z powodu braku ratowników” - informuje "Gazeta Wrocławska". "Nie wyjedzie żadna karetka" - brzmi oświadczenie na kartce na drzwiach budynku.

Wypowiedzenia lub zwolnienia lekarskie

W Gorzowie Wlkp., Sulechowie i Świebodzinie kontraktowi ratownicy medyczni pracujący w zespołach pogotowia także dołączyli do ogólnopolskiego protestu. Złożyli wypowiedzenia lub poszli na zwolnienia lekarskie.

Z danych służb wojewody lubuskiego wynika, że w Świebodzinie 12 ratowników przebywa na zwolnieniach lekarskich, a w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Gorzowie wypowiedzenia złożyło 41 osób (ich umowy wygasną 30 września br.). Z kolei w szpitalu w Sulechowie wszyscy ratownicy złożyli wypowiedzenia.

Jak poinformował dyr. Biura Wojewody Lubuskiego Karol Zieleński, sytuacja jest cały czas monitorowana przez służby wojewody i toczą się rozmowy ze stronami sporu.

Wojewoda lubuski Władysław Dajczak spotkał się z dyrektorem wojewódzkiej stacji pogotowia w Gorzowie i wszystkimi 11 członkami konsorcjum dysponentów karetek (dwie wojewódzkie stacje pogotowia i szpitale) w woj. lubuskim. Był również w ministerstwie zdrowia, gdzie rozmawiał o sytuacji w regionie z wiceministrem Waldemarem Kraską.

-– powiedział Zieleński.

Wyjaśnił, że w Świebodzinie, gdzie 12 ratowników kontraktowych jest na "L4", dyrekcji szpitala udaje się na razie uzupełnić te braki kadrowe i karetki z lekarzami są gotowe, by pomagać mieszkańcom. W Gorzowie i w Sulechowie ratownicy pracują, ale okres ich wypowiedzenia biegnie.

Rozmowy z rządem trwają

Wojewoda odpowiada za funkcjonowanie państwowego systemu ratownictwa medycznego w danym regionie. Ten jest finansowany przez NFZ zgodnie z obowiązująca stawką dla całego kraju.

W Lubuskiem umowa na świadczenie zawarta jest z konsorcjum skupiającym 11 dysponentów. W województwie nominalnie funkcjonują 54 zespoły ratownictwa medycznego. W przypadku braku dostępności karetki, dyspozytor w systemie ratownictwa ma możliwość wezwać na miejsce straż pożarną, która opiekuje się poszkodowaną osobą do momentu przybycia zespół ratownictwa medycznego.

- – powiedział wojewoda lubuski Władysław Dajczak.

W Lubuskiem od 1 września br. stawka za gotowość tzw. dobokaretki wzrośnie o 8 proc. Pieniądze na ten cel zostały wygenerowane z oszczędności w budżecie wojewody.

"Ratownicy medyczni prowadzą rozmowy z ministrem zdrowia. Podkreślają, że przyczyną obecnych ogromnych trudności są dziesiątki lat zaniedbań w służbie zdrowia, z którymi nie chcą poradzić sobie żadne ekipy rządzące. W efekcie w całej Polsce wielu ratowników odchodzi z pracy a ci, którzy zostają, pracują ponad siły" - podkreśla "Gazeta Wrocławska".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj