Protest ratowników medycznych rozszerza się. Minionej nocy, z 26 na 27 sierpnia, z podstacji Wrocław-Śródmieście nie wyjeżdżały karetki “z powodu braku ratowników” - informuje "Gazeta Wrocławska". "Nie wyjedzie żadna karetka" - brzmi oświadczenie na kartce na drzwiach budynku.
Wypowiedzenia lub zwolnienia lekarskie
W Gorzowie Wlkp., Sulechowie i Świebodzinie kontraktowi ratownicy medyczni pracujący w zespołach pogotowia także dołączyli do ogólnopolskiego protestu. Złożyli wypowiedzenia lub poszli na zwolnienia lekarskie.
Z danych służb wojewody lubuskiego wynika, że w Świebodzinie 12 ratowników przebywa na zwolnieniach lekarskich, a w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Gorzowie wypowiedzenia złożyło 41 osób (ich umowy wygasną 30 września br.). Z kolei w szpitalu w Sulechowie wszyscy ratownicy złożyli wypowiedzenia.
Jak poinformował dyr. Biura Wojewody Lubuskiego Karol Zieleński, sytuacja jest cały czas monitorowana przez służby wojewody i toczą się rozmowy ze stronami sporu.
Wojewoda lubuski Władysław Dajczak spotkał się z dyrektorem wojewódzkiej stacji pogotowia w Gorzowie i wszystkimi 11 członkami konsorcjum dysponentów karetek (dwie wojewódzkie stacje pogotowia i szpitale) w woj. lubuskim. Był również w ministerstwie zdrowia, gdzie rozmawiał o sytuacji w regionie z wiceministrem Waldemarem Kraską.
-– powiedział Zieleński.
Wyjaśnił, że w Świebodzinie, gdzie 12 ratowników kontraktowych jest na "L4", dyrekcji szpitala udaje się na razie uzupełnić te braki kadrowe i karetki z lekarzami są gotowe, by pomagać mieszkańcom. W Gorzowie i w Sulechowie ratownicy pracują, ale okres ich wypowiedzenia biegnie.
Rozmowy z rządem trwają
Wojewoda odpowiada za funkcjonowanie państwowego systemu ratownictwa medycznego w danym regionie. Ten jest finansowany przez NFZ zgodnie z obowiązująca stawką dla całego kraju.
W Lubuskiem umowa na świadczenie zawarta jest z konsorcjum skupiającym 11 dysponentów. W województwie nominalnie funkcjonują 54 zespoły ratownictwa medycznego. W przypadku braku dostępności karetki, dyspozytor w systemie ratownictwa ma możliwość wezwać na miejsce straż pożarną, która opiekuje się poszkodowaną osobą do momentu przybycia zespół ratownictwa medycznego.
- – powiedział wojewoda lubuski Władysław Dajczak.
W Lubuskiem od 1 września br. stawka za gotowość tzw. dobokaretki wzrośnie o 8 proc. Pieniądze na ten cel zostały wygenerowane z oszczędności w budżecie wojewody.
"Ratownicy medyczni prowadzą rozmowy z ministrem zdrowia. Podkreślają, że przyczyną obecnych ogromnych trudności są dziesiątki lat zaniedbań w służbie zdrowia, z którymi nie chcą poradzić sobie żadne ekipy rządzące. W efekcie w całej Polsce wielu ratowników odchodzi z pracy a ci, którzy zostają, pracują ponad siły" - podkreśla "Gazeta Wrocławska".