Uposażenie np. głównego specjalisty może wahać się od kilku tysięcy złotych, np. w resorcie edukacji, do ponad 13 tys. zł w Ministerstwie Zdrowia.
Dysproporcje występują również w ramach tych samych urzędów i dotyczą niemal wszystkich typów stanowisk, począwszy od kierowcy aż po dyrektora.
Według autorów raportu rozwiązaniem byłoby przypisanie konkretnych mnożników kwoty bazowej do poszczególnych stanowisk. Tylko to może zapobiec uznaniowości i premiowaniu koneksji – przekonują autorzy opracowania.
CZYTAJ WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>
Dziennikarz z wykształcenia prawnik, ukończył też studia podyplomowe na Uniwersytecie Warszawskim z zakresu Prawa Europejskiego. Zanim trafił do redakcji kilka lat pracował w administracji rządowej w tym Rządowym Centrum Legislacji i Ministerstwie Obrony Narodowej. Od 2003 r. jest członkiem Polskiego Towarzystwa Legislacji. W redakcji pisze o problemach dotyczących żołnierzy zawodowych i rezerwistów. Na bieżąco monitoruje również kwestie związane z zatrudnieniem i wynagrodzeniem nauczycieli. Porusza też problemy samorządów dotyczące stosowania przepisów oświatowych. W zakresie swoich obowiązków ma również zatrudnienie i płace w całej administracji publicznej.