Szef MZ przekazał na konferencji prasowej w Radomiu, że według statystyk 50 proc. zachorowań na COVID-19 jest identyfikowanych w zakładach pracy.

Reklama

Rano otrzymałem raport sanepidu, który identyfikuje ogniska zachorowań w ostatnim czasie w kraju. Raport dotyczył ostatnich trzech dni i prawie 50 proc. ognisk zakażeń koronawirusem jest identyfikowanych w zakładzie pracy - powiedział Niedzielski.

To oznacza - jak zaznaczył - że zakład pracy jest dominującym miejscem w generowaniu nowych zakażeń. Minister zdrowia zaapelował, by tam, gdzie to możliwe, przechodzić na pracę zdalną. - To jest bardzo ważne, żebyśmy wrócili do tego trybu pracy zdalnej i w ten sposób ograniczyli możliwość zakażenia - podkreślił minister.

Zwrócił uwagę, że "rok temu, kiedy mieliśmy do czynienia z dzienną liczbą zakażeń na poziomie 200-300 przypadków, wszyscy w bardzo zdyscyplinowany sposób przestrzegaliśmy obostrzeń, ale też pracowaliśmy zdalnie, ograniczając pierwszą falą zachorowań praktycznie do zera".

To już jest ten czas, żebyśmy wrócili z powrotem do tego trybu pracy. Administracja państwowa w dużym stopniu wdraża już ten model. Myślę, że musimy bardzo poważnie ograniczyć naszą mobilność - dodał Niedzielski.

Dalszy wzrost zachorowań

Według szefa resortu zdrowia "najbliższe dwa, trzy tygodnie, na pewno będą oznaczały dalszy wzrost zachorowań". - Obostrzenia, które zadziałały na Warmii i Mazurach, równie skutecznie – szybciej mam nadzieję – zadziałają w skali ogólnopolskiej po to, żeby wyhamować ten wzrost – dodał.

Podkreślił, że "infrastruktura szpitalna jest tak samo obciążona, jak to było w apogeum drugiej fali, a nawet są województwa, m.in. małopolskie, w których hospitacji jest dużo więcej niż podczas drugiej fali".

Musimy się skoncentrować, wszystkie ręce na pokład i absolutnie musimy w duchu współpracy i dialogu przejść przez tę bardzo trudną sytuację – zaapelował Niedzielski.