Prawo do bycia offline. Parlament Europejski apeluje do Komisji Europejskiej o odpowiednią dyrektywę, która zapewniłaby pracownikom prawo do bycia offline poza godzinami pracy. Niemiecki ekonomista Gunther Schnabl obawia się, że wprowadzenie takiego rozwiązania doprowadziłoby w konsekwencji do redukcji miejsc pracy. Czego jeszcze?
Parlament Europejski przyjął w czwartek (21.01) sprawozdanie dotyczące prawa pracowników do bycia offline. PE nie posiada inicjatywy ustawodawczej, a więc de facto jest to apel do Komisji Europejskiej o odpowiednią dyrektywę.
Czarne wizje niemieckiego ekonomisty
– mówi w rozmowie z PAP Schnabl, który jest dyrektorem Instytutu Polityki Gospodarczej na uniwersytecie w Lipsku i byłym doradcą Europejskiego Banku Centralnego.
Najważniejszą zaletą prawa do bycia offline byłoby zdaniem ekonomisty więcej czasu na odpoczynek.
Więcej czasu na odpoczynek, ale...
– zastrzega.
– postuluje Schnabl.
Postrzega on tę inicjatywę jako część "potężnego trendu", w którym Unia Europejska i państwa narodowe w coraz większym stopniu kontrolują wiele dziedzin życia obywateli.
Ograniczenie biurokracji to podstawa
- proponuje.
– mówi Gunther Schnabl.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|