Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak się pracuje Polakom w Danii?

25 lutego 2008, 14:06
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Tak jak przed tysiącem lat król Danii Swen Widłobrody, ojciec Kanuta Wielkiego, udał się na podbój Anglii, tak samo teraz tłumnie udają się tam Polacy. Z tą różnicą, że nasi rodacy mają bardziej pokojowe zamiary – po prostu tam pracują. Czemu jednak nie pojadą do ojczyzny Swena, skoro tam jest bliżej?

Historia Polaków wyjeżdżających do pracy do Danii jest dłuższa, niż można by sądzić. Już wspomniany Swen Widłobrody zatrudnił Słowian, by wraz ze Szwedami i jego własnym wojskiem podbijali Norwegię. Dziś, gdy minęło już dziesięć wieków, większym powodzeniem w Danii cieszą się przedstawiciele innych zawodów.

Zapotrzebowanie na pracowników w Danii jest bardzo duże, szczególnie w takich sektorach jak przemysł metalowy tokarze, ślusarze, spawacze, operatorzy maszyn sterowanych numerycznie, inżynierowie projektujący rurociągi czy przemysł drzewny, np. stolarze przemysłowi opowiada Leszek Wierzchoń, specjalista ds. rekrutacji zagranicznych w agencji Active Plus. Poza tym Duńczycy poszukują robotników niewykwalifikowanych do pracy w zakładach mięsnych, lekarzy, pielęgniarek, opiekunów osób starszych oraz optyków dodaje.

W Danii nie ma określonej przepisami płacy minimalnej. Natomiast najniższe pensje są dużo wyższe niż w Polsce i wynoszą ok. 14 euro za godzinę. Pracownicy wykwalifikowani dostają przeważnie 16 25 euro, a czasem nawet 30 euro. Jest jeszcze jedna bardzo istotna różnica między wypłatami w Danii, a w Polsce. Tam są one wypłacane co 2 tygodnie. Dzięki układom zbiorowym cudzoziemcy dostają za swoją pracę takie same pieniądze jak Duńczycy, a dzięki prężnie działającym związkom zawodowym każdy pracownik może liczyć na ochronę swoich interesów.

W Danii nie tylko zarobki, ale też koszty utrzymania są wyższe. Na szczęście tylko o 20 proc. Koszt zakwaterowania uszczupli kieszeń o ok. 350 euro miesięcznie. Jest to cena porównywalna do kosztu wynajmu mieszkania np. na Wyspach. Dodatkowo osobom, które pracują i mieszkają w Danii tymczasowo, przysługuje wiele ulg podatkowych, m.in. na zakwaterowanie, wyżywienie czy przejazdy do pracy. Ceny odzieży czy paliw są raczej zbliżone do polskich.

Polacy, którzy chcą legalnie pracować w Danii, muszą dostać na nią pozwolenie, przy czym dobrze jest już wcześniej poszukać pracodawcy. Żeby je otrzymać, pracownik powinien wypełnić odpowiedni formularz jeszcze w Polsce tłumaczy Leszek Wierzchoń. Jego pracodawca również wypełnia swoją część formularza. Następnie wniosek jest składany do duńskiego urzędu imigracyjnego i na jego podstawie pracownik otrzymuje zezwolenie na pobyt wraz z możliwością podjęcia legalnej pracy. Jeśli zdecyduje się na pośrednictwo agencji zatrudnienia, wszystkie dokumenty dotyczące pozwolenia na pracę, numeru podatkowego, konta bankowego będą przygotowywane jeszcze w Polsce, a stroną proceduralną zajmuje się partner np. Active Plus. Tak więc pracownik wyjeżdżający za granicę za naszym pośrednictwem przyjeżdża do Danii na gotowe dodaje.

Problem stanowią podatki. Rządy polski i duński podpisały umowę, która ma eliminować podwójne opodatkowanie. Mimo to Polak pracujący w Danii, który jest zameldowany w Polsce i ma tam rodzinę, musi zapłacić podatek w ojczyźnie. Może od niego odliczyć tę kwotę, którą oddał fiskusowi już w Danii oprócz kwoty uzyskania przychodu.

Już od czasów Swena Widłobrodego Polacy cieszą się w Danii opinią dobrych pracowników. A utrwaliły ją emigrantki z Galicji, które na przełomie XIX i XX w. udawały się do Danii, by pracować przy zbiorze buraków cukrowych. Buraczane dziewczęta, jak je zwali sami Duńczycy, pracowały w pocie czoła całe dnie, aż zaczęły się nimi przejmować lokalne związki zawodowe. W latach 20. XX w. w końcu zostały opracowane przepisy regulujące zatrudnianie cudzoziemców. Do dziś znane są one jako polskie prawo. Tak to pracowite Galicjanki wyrobiły nam opinię w Danii.

Myślę, że większość Duńczyków jest w dalszym ciągu pozytywnie nastawiona do pracowników z Polski. Uważa się ich za dobrych i solidnych fachowców mówi Roman Śmigielski, przewodniczący Federacji Organizacji Polskich i Polsko-Duńskich Polonia.

Duńczycy mają świadomość, że cudzoziemcy są dość istotnym filarem ich gospodarki, likwidując niedobory w niektórych jej sektorach. Znajomość języka duńskiego przez obcokrajowców nie jest wymagana. Wystarczy, że znają angielski bądź niemiecki w stopniu komunikatywnym. Na niektórych stanowiskach język duński jest konieczny i to na dość wysokim poziomie np. w służbie zdrowia. Wtedy na intensywne kursy trzeba zapisać się jeszcze w Polsce.

Obecnie w Danii przebywa czasowo i pracuje ok. 14 tys. Polaków opowiada Roman Śmigielski. Myślę, że jakieś 3/4 z nich jest zadowolona i otrzymuje godziwą płacę, taką samą jak Duńczycy na tych samych stanowiskach i tak samo jak Duńczycy narzeka na wysokie, ok. 40 proc. podatki. Pozostali mają różne problemy głównie z nieuczciwymi pracodawcami. Wprawdzie w Danii nie ma ustawowo określonej płacy minimalnej, bo te kwestie regulują układy zbiorowe różne dla poszczególnych branż, to jednak nikt nie powinien godzić się na wynagrodzenie poniżej 100 koron (13,41 euro) brutto za godzinę. Tymczasem Polacy godzili się na niskie stawki, poza tym podpisywali długoterminowe kontrakty, których nie dało się wcześniej rozwiązać. Część z nich, dzięki poparciu tutejszych związków zawodowych, otrzymała odszkodowania mówi

Na szczęście te czasy duńscy Polacy mają już za sobą. Dania staje się coraz bardziej popularnym rynkiem pracy m.in. ze względu na jej bliskość oraz wysokość wynagrodzeń opowiada Leszek Wierzchoń. Te aspekty działają zdecydowanie na korzyść tego kraju, minimalizując znaczenie bariery językowej. Ponadto duński rynek pracy nie jest jeszcze całkowicie otwarty dla Polaków. Pracodawcy, chcąc zatrudniać obywateli nowych państw UE, muszą posiadać specjalne pozwolenie. Jestem przekonany, że w chwili gdy duński rynek pracy zostanie całkowicie otwarty, zainteresowanie nim będzie jeszcze większe dodaje.

Ile można zarobić w Danii?

1036 euro brutto za 2 tygodnie

983 euro netto za 2 tygodnie

1480 euro brutto za 2 tygodnie

1238 euro netto za 2 tygodnie

1850 euro brutto za 2 tygodnie

1447 euro netto za 2 tygodnie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj