Dziennik Gazeta Prawana logo

Samozatrudnieni więcej biorą, niż dają. Otrzymują od ZUS więcej, niż tam wpłacają [RAPORT]

7 marca 2018, 06:28
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
księgowa praca
księgowa praca/Shutterstock
Prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą uzyskują benefity znacznie większe od wpłacanych składek – wynika z analizy Instytutu Badań Strukturalnych.

Eksperci Instytutu Badań Strukturalnych porównali trzy rodzaje aktywności zawodowej – pracujących na etat, samozatrudnionych i pracujących na umowach cywilnoprawnych – i to, która z nich może liczyć na największy zwrot ze składek wpłaconych do ZUS. Dane, jakie pozyskali, wskazują, że w najbardziej komfortowej sytuacji są samozatrudnieni. Bo jako grupa otrzymują od ZUS więcej, niż tam wpłacają.

Między 2011 a 2016 r. wydatki z ubezpieczeń społecznych dla tej grupy wzrosły niemal trzykrotnie, z 1 mld do 2,8 mld zł. A składki tylko o 26 proc. W efekcie różnica między wpłatami a wypłacanymi zasiłkami wzrosła na korzyść samozatrudnionych z 58 mln zł w roku 2011 aż do 1,6 mld zł w 2016. Obecnie otrzymują aż 40 proc. więcej, niż wpłacają.

To inna sytuacja niż dwóch pozostałych analizowanych grup. Etatowcy w 2016 r. także zyskali w relacji do płaconej składki, ale nadwyżka wyniosła 2 proc. wpłaconych składek. A w latach 2011–2015 pracownicy na etatach byli na minusie – wpłacali do systemu więcej, niż otrzymywali. W najgorszej sytuacji są osoby pracujące na umowach cywilnoprawnych.

Korzyści dla samozatrudnionych z systemu ubezpieczeń społecznych to głównie efekt rosnących wypłat zasiłków za urlopy macierzyńskie, rodzicielskie i ojcowskie z ZUS. Wprowadzono roczne urlopy macierzyńskie, wydłużono możliwość korzystania z urlopów ojcowskich do drugiego roku życia dziecka. Ponadto przez kilka lat istniała możliwość krótkookresowego płacenia znacznie wyższej składki chorobowej, co dawało wysokie świadczenia na urlopie macierzyńskim i rodzicielskim. W efekcie w roku 2015 samozatrudnieni otrzymali z ZUS aż o 75 proc. więcej, niż wpłacili. Ale rok później sytuacja już się zmieniała.

– mówi Wojciech Andrusiewicz, rzecznik ZUS.

Inni ekonomiści już wcześniej zwracali uwagę na problemy wynikające z segmentacji polskiego rynku pracy. Ich zdaniem różne podejście do opodatkowania pracy, zależne od typów umów, powoduje arbitraż – czyli preferowanie jednych form zatrudnienia kosztem drugich. Przykład samozatrudnionych i rozliczających liniowy PIT jest tu najbardziej jaskrawy. Znaczna część tych osób, wybierając etat, prawdopodobnie wpadłaby w drugi próg podatkowy, czyli płaciłaby 32-procentową stawkę, a ich składki dodatkowo wyniosłyby ponad 19 proc. podstawy zamiast stałego ryczałtu. Ta różnica jest jednym z powodów wzrostu liczby „liniowców” w PIT. Obecnie jest ich ponad 530 tys.

Marcin Mrowiec, główny ekonomista Banku Pekao, uważa, że system podatkowy i sposób oskładkowania różnych formuł świadczenia pracy to zaszłość z czasów, gdy na rynku był nadmiar pracowników. – – mówi.

Zdaniem Mrowca najważniejsza rekomendacja to urealnienie obciążeń podatkowych i składkowych. To nie znaczy, że mają być one równe dla wszystkich: przedsiębiorcy ponoszą większe ryzyko działalności niż etatowcy, co trzeba uwzględnić w tej kalkulacji. Według ekonomisty nie można jednak tolerować takich „wysp preferencji”, jak Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Składki na KRUS są kilkukrotnie niższe od tych, które w systemie powszechnym trzeba płacić na ZUS. Z jednej strony zniechęca to osoby, które wcześniej były ubezpieczone w KRUS jako rolnicy, do zmiany branży – co negatywnie wpływa na mobilność na rynku pracy. Z drugiej – preferencje ubezpieczeniowe mogą zachęcać do utrzymywania statusu rolnika przy jednoczesnym wykonywaniu innej działalności.

– mówi Marcin Mrowiec.

Kolejny pomysł to zmiana w systemie opodatkowania i oskładkowania jednoosobowej działalności gospodarczej w taki sposób, by ze specjalnych zasad mogli korzystać jedynie przedsiębiorcy faktycznie ponoszący ryzyko. W tym przypadku szansą na zmianę może być reforma prawa podatkowego przygotowywana przez Ministerstwo Finansów. Jej główne założenie to oddzielenie dochodów z pracy od dochodów przedsiębiorców. Na użytek nowego prawa trzeba będzie na nowo określić, kto jest przedsiębiorcą, a kto tylko samozatrudnionym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj