Dziennik Gazeta Prawana logo

Rewolucja w odbieraniu zaległego urlopu. Sprawdź, co się zmieni w Kodeksie Pracy

5 października 2017, 08:51
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Leżaki na brzegu morza
Leżaki na brzegu morza/Shutterstock
Niewykorzystany wypoczynek pracownik będzie musiał wybrać w początkowych miesiącach następnego roku. Jeżeli urlop nie zostanie mu udzielony, zyska prawo do rekompensaty finansowej.

Takie zasady korzystania z zaległego urlopu uzgodniła Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy, która przygotowuje projekty nowego kodeksu pracy (mają być gotowe za pół roku). DGP ustalił, że niewykorzystany w danym roku wypoczynek ma być udzielany podwładnemu do końca marca następnego roku kalendarzowego. Tylko w wyjątkowych sytuacjach termin ten będzie dłuższy (do końca września). Jeśli firma nie udzieli w tym czasie wypoczynku przysługującego za zeszły rok, pracownik zyska prawo do rekompensaty finansowej za brak możliwości skorzystania z urlopu w naturze (najprawdopodobniej w formie odszkodowania).

W ten sposób nowy kodeks pracy ma wzmocnić rekreacyjny charakter urlopu - ma on służyć zregenerowaniu sił w danym okresie po to, aby zatrudniony mógł kontynuować swoje obowiązki.

Ważne powody

Konieczność udzielania zaległego wypoczynku co do zasady do końca marca następnego roku kalendarzowego oznaczałaby powrót do regulacji obowiązujących przed 2012 r. (od tej daty obowiązuje przepis, zgodnie z którym firma ma na to czas do końca września). Takie rozwiązanie ma zalety i wady. Dzięki niemu zagwarantowana będzie większa częstotliwość korzystania z urlopów, a więc rzeczywiście będą one spełniały cel, w jakim się ich udziela.

– argumentuje Katarzyna Dobkowska, radca prawny i partner w kancelarii Raczkowski Paruch.

Jednak jak wynika z ustaleń DGP, w wyjątkowych sytuacjach pracownik nadal będzie mógł korzystać z zaległego wypoczynku aż do końca września następnego roku.- zauważa dr Magdalena Zwolińska, adwokat z kancelarii DLA Piper Wiater. I wskazuje, że może chodzić o sytuacje, gdy zatrudniony nie mógł wybrać zaległego urlopu do końca marca, bo korzystał w tym czasie np. ze zwolnienia lekarskiego lub z urlopu macierzyńskiego.

- dodaje dr Zwolińska. A to oznaczałoby, że znów nie byłby spełniony podstawowy cel urlopów - wypoczynek od pracy w konkretnym czasie.

Nie w naturze

Eksperci podobnie komentują pomysł, aby pracownik, któremu nie udzielono zaległego urlopu w terminie, zyskiwał prawo do finansowej rekompensaty.- wskazuje Katarzyna Dobkowska. Jej zdaniem pracodawcy dostrzegają te problemy. - dodaje.

Obecnie rekompensata należy się jedynie w przypadku zakończenia zatrudnienia. Odchodzącemu z pracy podwładnemu, który nie wykorzystał całego należnego mu urlopu, trzeba wypłacić ekwiwalent. Jeśli koncepcja uzgodniona przez komisję weszłaby w życie, byłoby to możliwe także w trakcie zatrudnienia, po upływie terminu na skorzystanie z zaległego wypoczynku. Takie rozwiązanie też prowokuje jednak wiele pytań, np. o sposób egzekwowania świadczenia.

- tłumaczy Katarzyna Dobkowska.

Istotne znaczenie ma też wysokość świadczenia. - tłumaczy dr Magdalena Zwolińska. Dlatego jej zdaniem dużo lepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie rekompensaty przewyższającej płacę za czas urlopu. Byłby to bodziec do udzielania wypoczynku w naturze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj