Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd PiS szykuje zmiany w polityce migracyjnej. Chce zatrzymać w Polsce przybyszów ze Wschodu

12 grudnia 2016, 08:09
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Urząd pracy
Urząd pracy/PAP/AKPA
 Rząd szykuje zmiany w polityce migracyjnej. Chce zatrzymać w kraju przybyszów zza wschodniej granicy, gdy UE zniesie im wizy.

Do listopada w urzędach pracy zarejestrowano 1,13 mln oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcowi. 96 proc. dotyczyło Ukraińców. Resort rodziny i pracy, od którego otrzymaliśmy te dane, zastrzega, że są one przybliżone. Tempo składania oświadczeń rośnie. Do września do urzędów trafiało 98 tys. oświadczeń miesięcznie, a w ciągu dwóch kolejnych miesięcy wzrosło do 115 tys. wniosków. Już w tej chwili te liczby są rekordowe. W zeszłym roku złożono ogółem 782 tys. oświadczeń (z czego 758 tys. dotyczyło Ukraińców), a w 2014 r. – 387 tys. oświadczeń. Warto przy tym pamiętać, że liczba zarejestrowanych oświadczeń jest wyższa niż liczba osób, które z nich korzystają.

– zauważa prof. Maciej Duszczyk z Uniwersytetu Warszawskiego, specjalista w zakresie polityki migracyjnej. Podobne szacunki ma resort pracy. „W przybliżeniu w 2016 r. na jednego cudzoziemca przypadało ok. 1,5 oświadczenia. Część cudzoziemców nie wjechała do Polski lub nie podjęła ostatecznie pracy” – napisało nam ministerstwo. Jeśli te szacunki są prawdziwe, w Polsce może być około 700 tys. Ukraińców pracujących na podstawie oświadczeń. Do tego kilkadziesiąt tysięcy sąsiadów pracujących na podstawie zezwoleń na pracę. Polska ma z ich punktu widzenia dwa atuty: możliwość legalnego zatrudnienia i polepszającą się sytuację na rynku pracy. Coraz częściej szukani są pracownicy wysoko kwalifikowani, którzy mogą liczyć na lepsze zarobki.

Równolegle na obywateli Ukrainy szerzej otwiera się cała Unia. Ambasadorowie państw członkowskich UE zatwierdzili zgodę na wprowadzenie od przyszłego roku bezwizowego ruchu dla obywateli Ukrainy i Gruzji. Teraz ich decyzję muszą potwierdzić unijni ministrowie i Parlament Europejski. To może zmniejszyć konkurencyjność Polski jako celu emigracji. – – podkreśla prof. Duszczyk. I rząd chce ten atut podkreślić. Już zrezygnował z najbardziej restrykcyjnych propozycji zmian przepisów, np. zamiany oświadczeń na zezwolenia przy umowach krótkoterminowych, z których najchętniej korzystają pracownicy znad Dniepru.

W kontekście decyzji UE ważny jest też kolejny krok, czyli korekta polityki migracyjnej.

– zauważa wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński.

Chodzi m.in. o coś w rodzaju zielonej karty, dającej możliwość legalnego życia i zarabiania w Polsce.

Profesor Duszczyk uważa, że stosunkowo prostym instrumentem byłoby wprowadzenie procedur legalizacji pracy i dłuższych pobytów Ukraińców w Polsce. Ekspert proponuje, żeby obywatel Ukrainy, który w ciągu trzech lat miał 12 miesięcy okresów składkowych czy podatkowych, otrzymywał zezwolenie na pracę na pięć kolejnych lat z prawem zmiany pracodawcy. Po upływie tego okresu powinien dostać możliwość pobytu na stałe. – podkreśla prof. Duszczyk. Uregulowanie kwestii imigracji pracowników z Ukrainy do Polski na stałe jest istotne z powodu niekorzystnych przemian demograficznych w Polsce. W ciągu pięciu lat liczba osób w wieku produkcyjnym zmniejszy się aż o 5 mln osób.

Unia znosi wizy turystyczne. Atut Polski to możliwość legalnej pracy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj