Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziury na rynku pracy. To tych pracowników szukają i nadal szukać będą firmy

7 czerwca 2016, 15:19
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Praca w korporacji
Praca w korporacji/Shutterstock
Choć z tak dobrą sytuacją na rynku pracy nie mieliśmy do czynienia od 25 lat, to nadal poszukiwani są głównie pracownicy tych kilku profesji. Jakich? O to zapytaliśmy firmy pośrednictwa pracy.

W pierwszych trzech miesiącach tego roku odnotowano najniższe wskazania poziomów bezrobocia od 1991 roku. komentuje Krzysztof Inglot, pełnomocnik zarządu Work Service.

Największe problemy z pozyskaniem kandydatów ma przy tym sektor produkcyjny, w którym niemal co druga firma nie może znaleźć odpowiednich kadr. – wylicza w rozmowie z Dziennik.pl Andrzej Kubisiak, szef biura prasowego Work Service.

Aż 24,9 proc. przedsiębiorstw planuje w najbliższym czasie uruchomić rekrutację w celu zwiększenia lub utrzymania poziomu zatrudnienia. Większość z nich będzie zatrudniać pracowników niższego szczebla (66,8 proc.). Co drugi otworzy rekrutację na stanowisko średniego szczebla (46,1 proc.). Największe zapotrzebowanie na pracowników niższego szczebla będzie w branży związanej z produkcją (77,6 proc.). Pracowników średniego szczebla będzie poszukiwała co druga firma z sektora handlu (51,6 proc.) i usług (50,4 proc.)

To, co przy tym charakterystyczne, to zróżnicowanie terytorialne – najwięcej pracowników niskiego i średniego szczebla poszukiwanych jest na południu kraju, głównie w Małopolsce i na Śląsku. Ale brakuje ich także w Wielkopolsce i na Mazowszu.

Ale, jak wynika także z rozmów z innymi firmami pośrednictwa pracy, niezmiennie poszukiwani się także specjaliści z sektora IT i BPO/SSC, czyli do centrów usług wspólnych. I o ile w tych pierwszych pracę znajdują przede wszystkim programiści, o tyle w tych drugich – humaniści, głównie ci znający biegle co najmniej dwa języki obce. W cenie są, obok angielskiego, teraz także m.in. hiszpański i portugalski.

Od kilku lat grupa najbardziej poszukiwanych zawodów pozostaje niezmienna. Wakaty jak czekały, tak czekają na techników i robotników wykwalifikowanych (59 proc.), robotników wykonujących proste prace fizyczne (49 proc.), specjalistów z wyższym wykształceniem (48 proc.), pracowników biurowych i administracji (41 proc.), przedstawicieli kadry zarządzającej średniego szczebla (29 proc.), inżynierów (27 proc.), mistrzów/brygadzistów (20 proc.), przedstawicieli kadry zarządzającej wyższego szczebla (17 proc.), pracowników obsługi klienta (8 proc.), można wczytać w raporcie Randstad jeszcze z 2014 roku.

Wynika to w głównej mierze z braku odpowiednich kompetencji i wystarczającej oferty kształcenia (kursy doszkalające nie gwarantują takiego doświadczenia jak szkoły zawodowe), a także z fali emigracji (zagranicą ich umiejętności są lepiej wyceniane).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj