Dziennik Gazeta Prawana logo

Bezrobotni gotowi do pracy od zaraz. Sukces pośredniaków?

3 marca 2015, 08:57
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Hydraulik
Bezrobotni gotowi do pracy. Od zaraz/Shutterstock
Ubywa osób, które po zarejestrowaniu w pośredniaku nie stawiają się na obowiązkowe wizyty. Niewiele jest także takich, które bez uzasadnionej przyczyny odmawiają przyjęcia propozycji zatrudnienia.

W ubiegłym roku urzędy pracy wykreśliły z rejestru bezrobotnych ponad 738 tys. osób, które nie potwierdziły gotowości do pracy. W ostatnich 15 latach tylko raz – w 2013 r. było mniej takich sytuacji. Niepotwierdzenie gotowości do podjęcia pracy odpowiadało za 26,5 proc. przypadków wyrejestrowania – tak niskiego odsetka nie było od co najmniej 2000 r., czyli od czasu, gdy dostępne są tego rodzaju statystyki.

Są powiaty, w których odsetek ten jest znacznie niższy. – – informuje Jerzy Stupnicki, dyrektor PUP w Ostrowcu Świętokrzyskim.

– ocenia prof. Elżbieta Kryńska z Uniwersytetu Łódzkiego.

Są też inne przyczyny zmian. – – mówi dyr. Stupnicki. Wiedzą też, że niepotwierdzenie gotowości do pracy powoduje pozbawienie statusu bezrobotnego na 120 dni w przypadku pierwszego niestawienia się w urzędzie, 180 dni w przypadku drugiego oraz 270 dni w przypadku trzeciego i kolejnego.

– dodaje Irena Lebiedzieńska, wicedyrektor PUP w Opolu.

Wyniki byłyby jeszcze lepsze, gdyby nie to, że są osoby, którym udaje się znaleźć pracę i nie informują o tym urzędu. – – ocenia Wioletta Tybiszewska, dyrektor PUP w Żaganiu. – – mówi Zdzisław Szramowski, szef PUP w Ostródzie.

W ostatecznym rozrachunku urzędy dowiadują się, że w rejestrach mają osoby, które podjęły pracę. Jest to wykrywane np. wtedy, gdy delikwent znów straci zatrudnienie i ponownie rejestruje się jako bezrobotny. – – mówi dyr. Lebiedzińska.

Skąd pracujący w statystykach bezrobotnych? Według przepisów pracodawcy nie mają obowiązku powiadamiania urzędu pracy o zatrudnieniu bezrobotnego. A zainteresowani albo zapominają o poinformowaniu pośredniaka o tym, że podjęli pracę, albo nie robią tego świadomie, a przy kolejnej rejestracji najczęściej tłumaczą się tym, że byli przekonani, że pracodawca powiadomił urząd o ich zatrudnieniu.

Dyrektorzy urzędów pracy nie mają wątpliwości, że część osób nie potwierdza gotowości do pracy, ponieważ zarejestrowały się jako bezrobotne tylko po to, aby mieć ubezpieczenie zdrowotne. Jeszcze innym zależy głównie na uzyskaniu zaświadczenia, którego potrzebują np. do otrzymania zasiłku z pomocy społecznej.

W porównaniu z liczbą wyrejestrowań związanych z brakiem gotowości do pracy niewiele jest przypadków utraty statusu bezrobotnego w wyniku odmowy bez uzasadnionej przyczyny przyjęcia odpowiedniej pracy lub innej formy pomocy. W ostatnich dwóch latach dotknęło to niespełna 2 proc. zarejestrowanych w urzędach. W 2010 r. odsetek był o ponad połowę wyższy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj