Dziennik Gazeta Prawana logo

Minister obiecywał złote góry. Wyszło jak zwykle

21 sierpnia 2013, 06:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Poszukiwanie pracy
Nie ma pieniędzy na bezrobotnych/Shutterstock
Minister pracy obiecywał, że do urzędów trafią miliony złotych na pomoc bezrobotnym. Tymczasem rzeczywistość brutalnie zweryfikowała ten pomysł. Resort finansów nie chce odblokować dotacji, a konta urzędów pracy są puste.

- informuje Krzysztof Błaszczyk, dyrektor PUP Łódź-Wschód. - dodaje Jerzy Bartnicki, dyrektor PUP w Kwidzynie. Nie lepiej jest gdzie indziej.

- zdradza Danuta Łagożna, dyrektor PUP w Biłgoraju. Dodaje, że wystarczą one dla niewielkiej grupy stażystów i na szkolenia bezrobotnych. - twierdzi dyrektor Łagożna.

W Biłgoraju nie ma też środków dla przedsiębiorców na doposażenie tworzonych przez nich stanowisk pracy. A ta forma wsparcia przyczynia się na ogół do trwałego ograniczenia bezrobocia, bo przedsiębiorca, który z niej korzysta, musi zatrudniać bezrobotnego przez co najmniej dwa lata. I najczęściej się go nie pozbywa po upływie tego terminu. W niektórych powiatach jest jeszcze gorzej.   - twierdzi Krzysztof Tabaczka, dyrektor PUP Działdowo.

Podobnie jest w PUP w Kolnie i w Bielsku-Białej. – mówi Dorota Konopka, wicedyrektor z Kolna. W tej sytuacji wszyscy liczą na dodatkowe środki z Funduszu Pracy. Bo jeśli ich nie dostaną, działalność urzędów pracy ograniczy się do rejestracji bezrobotnych, nadzorowania pieniędzy wydanych wcześniej na tworzenie firm i doposażenie stanowisk pracy oraz rozdzielania ofert pracy w całości finansowanych ze środków przedsiębiorców. Okazuje się przy tym, że jeśli nawet urzędy pracy dostaną dodatkowe pieniądze, ale dopiero w październiku – to ich to nie uszczęśliwi.

- twierdzi dyrektor Tabaczka. Staże rozpoczęte w październiku rodziłyby zobowiązania w przyszłym roku, bo trwają minimum sześć miesięcy. . - uważa Tabaczka. - twierdzi Irena Lebiedzińska, wicedyrektor PUP w Opolu. - zauważa dyrektor Bartnicki.

Ministerstwo Pracy poinformowało nas, że dodatkowe pieniądze zależą od ministra Rostowskiego. – mówi Janusz Sejmej, rzecznik resortu pracy. Jaka będzie decyzja szefa resortu finansów, na razie nie wiadomo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj