Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska unijnym rekordzistą. Nigdzie tak dużo ludzi nie ma stabilnej pracy

6 września 2011, 07:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Niemcy wyczyszczą nam rynek z fachowców
Niemcy wyczyszczą nam rynek z fachowców /Shutterstock
Co trzeci zatrudniony na etacie pracuje na podstawie umowy czasowej, którą można rozwiązać niemal z dnia na dzień. To blisko 3,4 mln ludzi. Z najnowszych danych GUS wynika, że Polska jest unijnym rekordzistą, jeżeli chodzi o liczbę osób pozbawionych stabilnych etatów.

Pracodawcy wychodzą z prostego założenia: umowę bezterminową bardzo trudno rozwiązać. A co za tym idzie w razie dekoniunktury zwolnić pracowników.

Co gorsza nic nie wskazuje na to, aby sytuacja z umowami czasowymi miała się zmienić. Zatrudnienie stoi w miejscu, a etatów może nawet ubywać. W tej sytuacji rozwiązaniem, które paradoksalnie poprawiłoby los pracowników, byłoby ograniczenie przepisów gwarantujących pracę osobom zatrudnionym na stałe. Równolegle można by wtedy rozszerzyć przywileje dla tych, którzy pracują na podstawie czasowych kontraktów.

W II kwartale umowę o pracę na czas określony miało ponad 27 proc. pracowników najemnych – wynika z badań aktywności ekonomicznej ludności (BAEL). Ich liczba wzrosła w ciągu roku o 33 tys. W UE udział pracowników z umowami terminowymi wynosi średnio 14 proc.

Ogromna rzesza zatrudnionych na czas określony może przynosić gospodarce straty. Pracownicy nie czują się związani z firmą. Umowy na czas określony sprawiają też, że praca jest niestabilna, gorzej płatna i mniej rozwojowa. Taki kontrakt można rozwiązać bez podawania przyczyny, zwykle za dwutygodniowym wypowiedzeniem. Zatrudnieni na tego rodzaju zasadach mają również problemy z otrzymaniem kredytu na mieszkanie.

Eksperci wskazują, że strategia pracodawców, gdy istnieje tak wielka różnica w ochronie zapewnianej przez kontrakt czasowy i stały, jest racjonalna. To, co mogłoby zapewnić poprawę losu ponad 3 mln Polaków, to zmniejszenie praw stałych pracowników. – Lęk przed liberalizacją kodeksu pracy w zakresie rozwiązywania stałych umów o pracę jest nieracjonalny – ocenia Wiktor Wojciechowski z Fundacji FOR. Wskazuje, że zmniejszenie barier w zatrudnianiu i zwalnianiu pracowników spowoduje, iż pracodawcy nie będą się bali tworzyć nowych i to stałych etatów. A na tym zyskują wszyscy – firmy, pracodawcy i gospodarka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj