Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy ani myślą pracować w Niemczech

27 lipca 2011, 15:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polacy ani myślą pracować w Niemczech
Shutterstock
Nie potwierdziły się czarne scenariusze polskich ekspertów. Niemcy nie wydrenowali nasze rynku pracy z specjalistów. Zdaniem urzędników naszego zachodniego sąsiada, po otwarciu granic, z całej Europy do Niemiec napłynęło jedynie 24 tysiące pracowników.

Jedynie 24 tysiące obywateli ośmiu wschodnioeuropejskich państw UE, w tym Polski, podjęło w maju pracę w Niemczech w związku z otwarciem niemieckiego rynku pracy - wynika z opublikowanych w środę szacunków Federalnej Agencji Pracy w Norymberdze."Tak jak dotychczas napływ wschodnioeuropejskiej siły roboczej jest ograniczony. Najnowsze dane potwierdzają zainteresowanie podjęciem pracy tradycyjnie w takich branżach jak rolnictwo i leśnictwo, budownictwo czy przemysł przetwórczy" - poinformował Raimund Becker z zarządu Federalnej Agencji Pracy (BA).

Jak podkreślił, pracownicy z ośmiu wschodnioeuropejskich państw UE "nie stanowią znaczącej konkurencji dla niemieckich pracowników". 1 maja tego roku upłynął maksymalny siedmioletni okres przejściowy, w którym Niemcy utrzymywały ograniczenia w przepływie siły roboczej z ośmiu państw, które przystąpiły do UE w 2004 r.: Polski, Czech, Słowacji, Węgier, Łotwy, Litwy, Estonii i Słowenii. Według BA w maju w Niemczech zatrudnionych było 259 tysięcy obywateli tych państw, co stanowiło 0,8 proc. ogółu zatrudnionych.

Jak wskazuje Agencja, wzrost liczby pracowników ze wschodnioeuropejskich państw UE w maju tego roku jedynie w niewielkim stopniu był związany z imigracją do Niemiec, a raczej z podjęciem legalnej pracy przez osoby, które już wcześniej mieszkały w tym kraju. Świadczą o tym dane na temat imigracji. Z bilansu sporządzonego na podstawie danych urzędów meldunkowych wynika, że w maju w Niemczech osiedliło się zaledwie 8027 osób z krajów objętych swobodą przepływu pracowników.

Największy wzrost liczby pracowników z nowych krajów UE odnotowano w maju w Bawarii (4,7 tys.), w Nadrenii Północnej-Westfalii (4,5 tys.) oraz w Dolnej Saksonii (3,6 tys.).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj