Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy nie przyciągają specjalistów z Polski

16 marca 2011, 07:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Niemcy nie przyciągają specjalistów z Polski
Shutterstock
Choć niemiecki rynek pracy otworzył się głównie dla specjalistów z Polski, to pracy za Odrą szukają pracownicy bez kwalifikacji. Jak wynika z danych agencji pracy Work Express, najchętniej Polacy zatrudniają się jako ślusarze, elektrycy czy spawacze. Nie stronią też od prac sezonowych czy opieki nad osobami starszymi.

– Dysproporcje w zarobkach pracowników fizycznych w Polsce i Niemczech wciąż są ogromne – tłumaczy prof. Krystyna Iglicka, demograf z Centrum Stosunków Międzynarodowych.

Pracownik fizyczny w niemieckim markecie czy magazynie może zarobić od 8,1 do 10,2 euro brutto za godzinę. Lepiej wynagradzani są pracownicy budowlani. Malarz czy tapeciarz zarabia od 10,2 do 12,3 euro brutto. Znacznie więcej niż w Polsce zarabiają także fryzjerki i kosmetyczki. W kraju mogą liczyć średnio na 1,8 – 2 tys. złotych pensji brutto miesięcznie, podczas gdy w Niemczech w przeliczeniu jest to ok. 7 tys. złotych.

Najwięcej Polaków szuka pracy w Bawarii. Mieszkańcy tego regionu są przyjaźnie nastawieni do obcokrajowców i wybaczają brak dobrej znajomości języka niemieckiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj