Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowy podatek od 1 stycznia. Polacy sięgną głęboko do portfeli

19 listopada 2024, 07:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
pieniądze
Nowy podatek w Polsce uderzy po kieszeniach zwykłych podatników/ShutterStock
Od 1 stycznia 2025 roku w życie wejdzie minimalny podatek globalny CIT. Miał dotyczyć tylko największych firm, które roczne przychodzi przekraczają 750 milionów euro. Wygląda jednak na to, że nowy podatek uderzy po kieszeniach zwykłych podatników. Jak to możliwe? Oto szczegóły.

Czym jest minimalny globalny podatek CIT? Stoi za nim Unia Europejska

Globalny podatek minimalny CIT nakłada nowe obowiązki na spółki należące do polskich i międzynarodowych grup kapitałowych. Jego celem jest zwiększenie dochodów do państwowego budżetu z podatków opłacanych przez duże korporacje. W myśl tej podatek mają zapłacić firmy, których obroty wynoszą minimum 750 milionów euro.

Termin na wdrożenie przepisów implementujących unijne regulacje z zakresu minimalnego podatku CIT upłynął 31 grudnia 2023 roku. Polska do dziś nie spełniła tego obowiązku. Miał zostać wprowadzony z początkiem 2024 roku, ale w końcu wejdzie w życie 1 stycznia 2025 roku. Na czarnej liście Komisji Europejskiej znalazły się także Hiszpania, Portugalia oraz Cypr.

Granty zamiast zwolnień podatkowych odpowiedzią na globalny podatek minimalny CIT

Polski rząd długo zwlekał z wprowadzeniem nowego podatku, gdyż obawiał się, że globalny CIT odstraszy największe korporacje przed inwestowaniem w kraju. Ministerstwo Rozwoju i Technologii chciało przez ten czas przygotować krajowy projekt, który otworzy furtkę dla gigantów.

Najwięksi inwestorzy, w których uderzy globalny podatek CIT, będą mieli nową formę wsparcia finansowego, czyli granty pieniężne. Wartość grantu byłaby uzależniona od wartości inwestycji, lokalizacji oraz liczby zadeklarowanych kryteriów jakościowych. Ze wsparcia inwestorzy mogliby korzystać od momentu zakończenia inwestycji i wykorzystywać je przez 15 lat.

Minimalny globalny podatek CIT miał uderzyć w duże firmy, a zapłacą go zwykli Polacy

Chcemy zamienić ulgę podatkową na coś, co ja roboczo nazywam cash grant, czyli zwrot gotówkowy, który na koniec dnia będzie tym samym, co ulga podatkowa albo bardzo zbliżonym (…). Jest to ewidentnie chęć utrzymania ulg inwestycyjnych pomimo wprowadzenia podatku globalnego – mówił w TVN24 dyrektor departamentu rozwoju inwestycji w MRiT Maciej Żukowski.

"Super Express" zauważa, że w ten sposób nowa danina w Polsce uderzy po kieszeniach zwykłych podatników. "Rząd sam pozbawia się dochodów budżetowych. Do tego granty będą wypłacane z budżetu państwa, więc finalnie zapłacą za nie obywatele" – czytamy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj