Podczas wystąpienia szef rządu wyraził nadzieję, że projekt zerowego PIT dla ludzi młodych jest takim oczekiwanym wystrzałem, na który młodzi ludzie czekają. Wierzę gorąco w to, że dzięki temu wielu z nich zdecyduje się tutaj wrócić, a jeśli jeszcze się nie zdecydowali, czy nie zdecydowali się, którą, jaką drogę obrać, że zdecydują się podjąć pierwszą pracę; że będzie im łatwiej znaleźć tę pracę - mówił premier.

Reklama

Chciałbym, żeby ten projekt był projektem, który pojedna całą Wysoką Izbę, bo jest bardzo dobrze przygotowanym projektem dla wszystkich młodych ludzi. Jest tą szansą, którą młodym ludziom chcemy dawać - tym, którzy studiują i podejmują dorywczo pracę, ale też tym, którzy nie studiują i wchodzą w wiek lat 19-stu, podejmują pierwszą pracę - dodał.

Morawiecki wskazał, że dzięki nowym przepisom wszyscy ci młodzi ludzie będą mieli znaczący dodatkowy dochód w swoich kieszeniach. To jest podstawowy cel naszych działań, który zaproponowaliśmy - mówił. Bardzo proszę Wysoką Izbę, oddajmy głos za ustawą zerowy PIT dla młodych ludzi do 26. roku życia, oddajmy głos za młodymi, oddajmy głos za Polską - apelował Morawiecki.

PiS: Ten projekt oznacza jedną pensję więcej w skali roku

Osoby, które będą stabilnie pracować, uzyskają (...) jedno więcej wynagrodzenie w skali roku - mówił Wiesław Jańczyk (PiS).

Przekonywał, że to jest zupełnie nowe otwarcie. Cztery lata temu student, jak wchodził na part-time, to dostawał 4 zł za godzinę pracy i to było w Polsce legalne. Dzisiaj ta kwota minimalnej stawki godzinowej jest przesunięta od 2020 na 16 zł. (...) to pokazuje troskę o młodych ludzi - przekonywał. Podkreślił, że konsekwencje projektu ws. zerowego PIT-u dla osób do 26. roku życia są obliczone w OSR na ponad 25 mld zł.

Zaznaczył, że takie kraje jak Hiszpania, Luksemburg, Holandia, Chorwacja, Czechy pomimo to, że miały odwagę wprowadzać tego typu regulacje, nigdy nie miały odwagi, żeby pójść tak daleko, w sposób tak czysty, klarowny, uniwersalny, jednoznaczny, jak rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Reklama

Są utyskiwania, że część tych kwot nie wpłynie z podatku PIT i CIT do budżetów jednostek samorządu terytorialnego. Ale (...) jeśli liczymy, że w ciągu dziesięciu lat będzie to kwota ponad 25 mld zł i z tego ok. 11 w poczet dochodów jednostek samorządu terytorialnego, to proszę zwrócić uwagę, naprawa systemu finansów publicznych i wprowadzenie uczciwej konkurencji w wielu obszarach i jasnych, przejrzystych reguł podatkowych powoduje, że już dzisiaj samorządy rocznie otrzymują więcej z tytułu podatków wymienionych PIT i CIT o 15 mld zł. A zatem w ciągu 10 lat dostaną co najmniej 15 mld zł - wskazywał.

Jańczyk zaznaczył, że jest to projekt nowoczesny, naprawdę oczekiwany, zasługuje na poparcie. Klub Prawa i Sprawiedliwości wnioskuje o skierowanie projektu do prac w komisji finansów publicznych i rekomenduje pozytywne opinie co do tego dokumentu - powiedział.

PO: W przepisach widać niechęć do osób pracujących

Dziś widzimy, że jest to działanie wyłącznie pod najbliższe wybory - oceniła Marta Golbik. Dokładnie dwa lata zmarnowaliście dla młodych Polaków, od momentu, kiedy Platforma Obywatelska złożyła przygotowany przez prof. Andrzeja Rzońcę program +Wyższe Płace+ - dodała.

Jak mówiła posłanka PO-KO, program jej partii zakładał zwolnienie osób do 25. życia ze składek na ubezpieczenia społeczne. Zwiększyłby dochody tej połowy młodych, którzy słabiej zarabiają od 2,4 do 4,6 razy bardziej niż zerowy PIT, który dzisiaj przedstawiacie- zwróciła się do rządu. Dodał, że podwyżki zaproponowane przez Platformę miałyby też charakter trwały.

Żałuję, że nie był pan z nami w stanie rozmawiać dwa lata temu o naszym programie, bo dzięki temu już od tego czasu młodzi ludzie mieliby ulgi, zniżki i łatwiejszą sytuację na rynku pracy - zwróciła się do premiera Mateusza Morawieckiego. Zdaniem Golbik, środowa debata sejmowa nad tym projektem nie ma merytorycznego charakteru. Nie usłyszeliśmy ani od premiera, ani od ministra żadnych konkretów - wskazała posłanka PO-KO.

Posłanka pytała również, dlaczego rząd w swoim projekcie nie uwzględnił działalności gospodarczej i umowy o dzieło. Młody człowiek, który prowadzi działalność gospodarczą najbardziej tego wsparcia potrzebuje - podkreśliła Golbik. Zwróciła też uwagę na wzrastającą liczbę start-upów. Jej zdaniem, w proponowanych przepisach widać absolutną niechęć do osób przedsiębiorczych.