Dziennik Gazeta Prawana logo

Będzie podatek od cukru? Spożycie bliskie historycznych rekordów. Resort finansów: Przyglądamy się

10 września 2018, 07:00
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Otyłe dziecko
Otyłe dziecko/Shutterstock
Na nic lansowanie mody na zdrowy tryb życia: cukier w czystej postaci i w różnych produktach – choćby w napojach – jest jednym z głównych składników naszej diety. Średnio każdy Polak zjadł go w 2017 r. 44,5 kg, najwięcej od 28 lat.

Mamy spożycie bliskie historycznych rekordów. Równocześnie wydajemy miliardy złotych na leczenie otyłości i jej powikłań

Są dwie drogi walki o zdrowie. Pierwsza to metody miękkie, np. edukacja i lansowanie zdrowego trybu życia. Ale w Polsce zdają się one nie działać, skoro spożycie cukru mamy największe od 28 lat.

Metoda druga to próba sterowania rynkiem w taki sposób, aby promować produkty zdrowe, „karząc” jednocześnie te niezdrowe. Jak? Najbardziej rozpowszechniony sposób to specjalne opodatkowanie naliczane od zawartości szkodliwych składników, takich jak cukier, sól czy niektóre tłuszcze. W Europie stosują go m.in. na Węgrzech, w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii, państwach skandynawskich, a od tego roku w Wielkiej Brytanii i Irlandii.

W różnych krajach obejmuje jednak różne grupy produktów. W Anglii skupia się na napojach. W Danii na lodach, napojach, czekoladzie i słodyczach. A na Węgrzech obowiązuje też na napoje energetyzujące, piwa smakowe i słodzone napoje alkoholowe oraz na dżemy i konfitury. Wszędzie wysokość stawki podatku jest uzależniona od zawartości cukru – im mniejsza, tym mniejsza stawka specjalnej akcyzy. Na przykład na Wyspach dla napojów zawierających od 5 do 8 g cukru na 100 ml rząd nałożył podatek w wysokości 18 pensów za litr. Podatek wzrasta do 24 pensów za litr dla napojów zawierających ponad 8 g cukru na 100 ml.

W Polsce temat podatku od cukru co jakiś czas wraca w publicznej debacie, ale na razie nic z tego nie wynika. Przymiarki do opodatkowania śmieciowego jedzenia MF robiło już cztery lata temu. Wtedy mówiono głównie o słodzonych napojach gazowanych. Konstrukcja opłaty miała być podobna do tej stosowanej już w Europie: wielkość obciążenia miała zależeć od zawartości cukru w produkcie. Stawka: od 1 do 10 gr za litr napoju bezalkoholowego. Dziś zarówno resort finansów, jak i zdrowia – choć deklarują prowadzenie analiz w tej sprawie – nad żadnymi konkretnymi rozwiązaniami nie pracują. ‒ – mówi Krzysztof Jakubiak, dyrektor biura prasy i promocji w MZ.

W podobnym tonie wypowiada się biuro prasowe MF.

– to jego odpowiedź na nasze pytania w tej sprawie.

Tymczasem dietetycy alarmują: cukier jest wszechobecny. ‒ – mówi mgr Hanna Stolińska-Fiedorowicz, dietetyk kliniczny. A to, jak podkreśla, przypadek nieodosobniony. –– podkreśla Hanna Stolińska-Fiedorowicz.

Jak mówi, cukier powinien stanowić maksymalnie 10 proc. wartości energetycznej diety. Wystarczy, że wypijemy jedną półlitrową maślankę smakową, która ma dziewięć łyżeczek cukru lub półlitrową wodę smakową, która ma siedem łyżeczek, i wyczerpujemy dzienne zapotrzebowanie.

Zwolennicy wprowadzenia podatku od zawartości cukru wskazują na jego skuteczność: jej dowodem ma być fakt, że państwa, które zdecydowały się na to rozwiązanie, cały czas je stosują. ‒ – komentuje Szymon Parulski, doradca podatkowy w kancelarii Parulski i Wspólnicy. Poza tym, jak dodaje, bardziej chodzi tu nie o aspekt finansowy, a zdrowotny, a ten został osiągnięty.

Polscy producenci mają jednak swoje argumenty. Pierwszy wiąże się z preferencjami konsumentów.

– przekonuje Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.

– mówi Marek Przeździak, prezes Polbisco, Stowarzyszenia Polskich Producentów Wyrobów Czekoladowych i Cukierniczych. Poza tym, jak dodaje, słodycze odpowiadają za 8 proc. cukru spożywanego przez Polaków. Pozostała cześć pochodzi z innych produktów.

Inny argument ma związek z poziomem zamożności. Marcin Zawadzki, z firmy doradczej PwC, uważa, że producenci nie byliby w stanie przenieść podatku na ceny, bo ryzykowaliby spadkiem konsumpcji. Zaczęliby więc szukać tańszych zamienników cukru. Jego zdaniem najlepsza opcja to coś w rodzaju umowy społecznej, podobnej do tej, którą zawarto w Belgii. Tam eksperci od żywienia, producenci wyrobów żywnościowych i przedstawiciele rządu doszli do porozumienia w sprawie limitów stosowania niezdrowych składników w żywności.

Dietetycy alarmują: cukier jest wszechobecny

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj